Portfel Google może wkrótce pozwolić użytkownikom zwiększyć bezpieczeństwo płatności zbliżeniowych. W testowej wersji aplikacji pojawiło się nowe ustawienie dotyczące płatności telefonem, które umożliwia dodatkowe potwierdzenie tożsamości bezpośrednio przed przyłożeniem smartfona do terminala.
Nie oznacza to jednak obowiązkowego skanowania odcisku palca przy każdej płatności na Androidzie. Funkcja pozostaje w fazie testów, a Google nie wyjaśniło jeszcze wszystkich zasad jej działania. Wiadomo natomiast, że telefon nadal będzie musiał być odblokowany, a dodatkowa weryfikacja ma zwiększyć kontrolę nad tym, kiedy Portfel Google ponownie poprosi o PIN, hasło lub biometrię.
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Google testuje nowe ustawienie weryfikacji płatności zbliżeniowych,
- opcja pojawiła się w sekcji ustawień bezpieczeństwa Portfela Google,
- telefon nadal będzie musiał być odblokowany przed płatnością,
- użytkownik może otrzymać możliwość ponownej weryfikacji bezpośrednio przed transakcją,
- potwierdzenie może odbywać się PIN-em, hasłem, wzorem lub odpowiednią biometrią,
- obecnie wcześniejsze odblokowanie telefonu może wystarczyć na kilka minut,
- nowe ustawienie może zmienić sposób działania tego okna czasowego,
- Google nie udostępniło jeszcze funkcji wszystkim użytkownikom,
- nie ma potwierdzonej daty premiery,
- rozwiązanie zostało znalezione podczas analizy rozwijanej wersji aplikacji.
Portfel Google może poprosić o potwierdzenie tuż przed płatnością
Nowe ustawienie pojawiło się w Portfelu Google w sekcji związanej z weryfikacją użytkownika i płatnościami zbliżeniowymi. W nowszej wersji aplikacji udało się już uruchomić ekran konfiguracji, który wcześniej nie działał prawidłowo. Zawarte w nim komunikaty pokazują, że Google pracuje nad dodatkowym poziomem zabezpieczenia transakcji.
Aplikacja informuje, że wszystkie płatności nadal wymagają odblokowanego urządzenia, ale użytkownik będzie mógł zdecydować, czy chce ponownie potwierdzić swoją tożsamość bezpośrednio przed przyłożeniem telefonu do terminala. Taka autoryzacja może wykorzystywać kod PIN, wzór, hasło albo obsługiwaną przez Androida biometrię.
Nie jest więc prawdą, że Google planuje umożliwić zwykłe płatności zbliżeniowe całkowicie bez odblokowania telefonu. Nowe rozwiązanie idzie w przeciwnym kierunku — może pozwolić użytkownikowi ustawić bardziej rygorystyczny sposób zabezpieczenia transakcji.
Jedno odblokowanie telefonu może autoryzować kolejne płatności
Portfel Google już teraz nie wymaga ponownego skanowania odcisku palca przy każdej kolejnej płatności. Jeśli użytkownik niedawno potwierdził swoją tożsamość, system może przez krótki czas uznawać urządzenie za zweryfikowane i pozwolić na następną transakcję bez kolejnej autoryzacji.
Według dokumentacji Google po wygaśnięciu tego okresu użytkownik musi ponownie potwierdzić swoją tożsamość przed wykonaniem kolejnej płatności. Android Authority opisuje obecny mechanizm jako około trzyminutowe okno weryfikacji po odblokowaniu urządzenia.
To właśnie ten mechanizm może zostać rozszerzony przez nowe ustawienie. Nie wiadomo jeszcze, czy włączenie dodatkowej weryfikacji całkowicie wyłączy obecne okno czasowe i będzie wymagało potwierdzenia każdej transakcji, czy Google zastosuje bardziej elastyczne zasady.
Więcej o obecnych zabezpieczeniach opisujemy w poradniku jak zabezpieczyć płatności telefonem z Google Wallet, Apple Pay i NFC.
Odcisk palca nie będzie jedyną metodą weryfikacji
Choć biometria jest najwygodniejszym sposobem potwierdzania płatności, Portfel Google nie ogranicza się do skanera linii papilarnych. Google dopuszcza również kod PIN, wzór oraz hasło ustawione jako blokada ekranu.
W przypadku biometrii wymagane jest zabezpieczenie odpowiedniej klasy. Nie wszystkie systemy rozpoznawania twarzy dostępne w telefonach z Androidem spełniają wymagania Google dotyczące autoryzowania płatności, dlatego na niektórych urządzeniach użytkownik nadal musi korzystać z odcisku palca albo kodu.
Dla osób płacących telefonem oznacza to, że ewentualne włączenie dodatkowej weryfikacji nie musi każdorazowo oznaczać używania czytnika linii papilarnych. Sposób potwierdzania będzie zależał od zabezpieczeń dostępnych na konkretnym smartfonie.
Google nie chce usuwać zabezpieczeń płatności zbliżeniowych
Pierwsze ślady nowego ustawienia były mniej jednoznaczne i sugerowały, że Google może rozważać poluzowanie zasad weryfikacji zwykłych płatności. Firma doprecyzowała jednak, że nie chodzi o umożliwienie płacenia bez wcześniejszego odblokowania smartfona.
To odróżnia zwykłe zakupy od płatności za transport publiczny. W wybranych systemach komunikacji Portfel Google może pozwalać na zapłatę za przejazd bez standardowego odblokowania urządzenia, jeśli użytkownik wcześniej włączy odpowiednią opcję.
Przy płatności w sklepie nadal obowiązuje blokada ekranu i potwierdzenie tożsamości. Nowe ustawienie ma więc rozszerzać zabezpieczenia zwykłego „tap to pay”, a nie przenosić na sklepy wyjątki stosowane w komunikacji publicznej.
Dodatkowa weryfikacja może przydać się po przekazaniu komuś telefonu
Nowa opcja może być szczególnie przydatna osobom, które chcą mieć pewność, że samo odblokowanie telefonu nie wystarczy do wykonania płatności. Smartfon może przecież pozostać odblokowany po pokazaniu komuś zdjęcia, przekazaniu go dziecku albo pozostawieniu na chwilę na biurku.
Jeżeli Portfel Google pozwoli wymusić osobną autoryzację przed każdą transakcją, osoba mająca dostęp do już odblokowanego urządzenia nie będzie mogła po prostu przyłożyć go do terminala. Z punktu widzenia bezpieczeństwa byłaby to dodatkowa bariera pomiędzy dostępem do telefonu a możliwością użycia zapisanej karty.
Minusem będzie oczywiście dodatkowy krok przy kasie. Dlatego wszystko wskazuje na to, że Google chce pozostawić użytkownikowi wybór między większą wygodą a bardziej rygorystyczną ochroną płatności.
Funkcja jest dopiero w przygotowaniu
Nowe ustawienie znaleziono podczas analizy Portfela Google, a nie po oficjalnej premierze funkcji. W wersji 26.43.1009867093 ekran konfiguracji udało się już uruchomić, ale nie oznacza to, że rozwiązanie trafi do wszystkich użytkowników w dokładnie takiej formie.
Google może jeszcze zmienić nazwy ustawień, sposób działania weryfikacji albo całkowicie zrezygnować z publicznego wdrożenia. Firma nie podała również terminu, w którym nowe zabezpieczenie mogłoby pojawić się w stabilnej wersji aplikacji.
Na razie użytkownicy nie muszą więc niczego zmieniać w swoich telefonach. Aktualne zasady Portfela Google pozostają bez zmian, a osoby dopiero konfigurujące płatności mogą skorzystać z naszego poradnika jak płacić telefonem krok po kroku.
Jeśli nowa opcja trafi do publicznej wersji, będzie jednak ciekawym rozszerzeniem bezpieczeństwa Portfela Google. Zamiast narzucać wszystkim obowiązkową biometrię przy każdej transakcji, Google może pozwolić samemu zdecydować, czy wygoda kilku minut aktywnej weryfikacji jest ważniejsza od konieczności ponownego potwierdzania każdej płatności.
Źródła: Google, Android Authority. Opracowanie własne.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



