Meta po kilkunastu miesiącach przebudowy własnego zaplecza AI pokazała Muse Wonder i Muse Wonder Full. Firma przedstawia je jako swoje najmocniejsze modele i ustawia bezpośrednio obok systemów OpenAI oraz Anthropic. W tej premierze trudno już znaleźć dawną narrację o nadrabianiu dystansu do konkurencji.
Muse Wonder ma trafić do deweloperów przez API i Muse Code, a mocniejszy Wonder Full pozostanie dostępny w płatnych planach Muse Code. Meta wycenia milion tokenów wejściowych podstawowego modelu na 4 dolary, a wyjściowych na 20 dolarów. Własne benchmarki firmy pokazują wyniki porównywalne z GPT-6 Astra i Claude Fable 5.1, choć przy takich zestawieniach trzeba dokładnie sprawdzać metodologię.
Najciekawszą częścią premiery jest Active Memory. Model ma zachowywać ważne informacje z wcześniejszych rozmów, wracać do nich podczas kolejnych zadań i budować kontekst współpracy z użytkownikiem na przestrzeni dni, tygodni i miesięcy. Dla osobistego agenta może to mieć większe znaczenie niż kolejny wzrost punktów w klasycznym benchmarku.
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Muse Wonder i Muse Wonder Full zadebiutowały 12 października 2026 roku,
- oba modele mają kontekst o długości 1 mln tokenów,
- obsługują tekst, obrazy, wideo i audio na wejściu,
- Muse Wonder kosztuje 4 dolary za 1 mln tokenów wejściowych i 20 dolarów za wyjściowe,
- Wonder Full jest dostępny wyłącznie w ramach subskrypcji Muse Code,
- Active Memory ma zachowywać istotny kontekst pomiędzy rozmowami,
- modele zostały wytrenowane w centrum danych Prometheus w Ohio.
Meta wraca do walki o czołówkę modeli AI
Muse Wonder i Muse Wonder Full są pierwszymi modelami z nowej rodziny, które Meta przedstawia jako rozwiązania klasy frontier. Powstały po trwającej kilkanaście miesięcy przebudowie zaplecza AI firmy i zostały wytrenowane w centrum danych Prometheus w Ohio. Oba modele mają kontekst o długości miliona tokenów, przyjmują tekst, obrazy, wideo i audio, a na wyjściu generują tekst. Meta kieruje je przede wszystkim do pracy agentowej, programowania oraz zadań wymagających wieloetapowego rozumowania.
Podział między wariantami jest dość czytelny. Muse Wonder trafia do Meta Model API i Muse Code, natomiast Wonder Full jest dostępny wyłącznie w płatnych planach Muse Code. Mocniejsza wersja ma obsługiwać najbardziej wymagające zadania programistyczne, długotrwałe procesy agentowe i zaawansowane sterowanie komputerem. Zwykły Wonder ma oferować zbliżony poziom możliwości przy szerszej dostępności.
Dla Meta jest to ważna zmiana również biznesowo. Firma przez lata kojarzyła rozwój modeli przede wszystkim z rodziną Llama i otwartymi wagami. Muse Wonder trafia do deweloperów przez komercyjne API i subskrypcję, czyli dokładnie tam, gdzie dziś zarabiają OpenAI i Anthropic.
Może Cię zainteresować: OpenAI wypuszcza GPT-6 Sol i GPT-6 Luna. Nowe modele są szybsze, a API tańsze o 50 proc.
Benchmarki wyglądają mocno, ale trzeba czytać drobny druk
Meta zestawia Muse Wonder i Wonder Full z najmocniejszymi modelami konkurencji, w tym GPT-6 Astra, Claude Fable 5.1 i Claude Opus 5.5. W opublikowanej karcie modelu wyniki są porównywalne z czołówką w zadaniach agentowych, pracy profesjonalnej i kodowaniu. Wonder Full wypada szczególnie dobrze w testach długotrwałego programowania, a część wyników DeepSWE i SWE-Marathon pochodzi z niezależnych pomiarów zewnętrznych.
Nie wszystkie liczby mają jednak taki sam status. Meta przyznaje, że część porównań konkurencyjnych modeli została przeprowadzona wewnętrznie i ma charakter best-effort. Prompty, narzędzia oraz środowisko wykonawcze nie zawsze są identycznie zoptymalizowane dla zamkniętych modeli innych firm. W części benchmarków wykorzystywane są też wyniki raportowane przez samych producentów albo oficjalne leaderboardy.
Dlatego jedna tabela nie wystarczy, żeby uczciwie wskazać nowego lidera rynku. Pokazuje natomiast, że Meta wróciła do grupy firm dysponujących modelem zdolnym rywalizować w tej samej klasie z GPT-6 i najnowszymi modelami Claude. Jeszcze kilka miesięcy temu takie porównanie wymagało znacznie większych zastrzeżeń.
Active Memory ma sprawić, że model nie zaczyna każdej rozmowy od zera
Najciekawszym elementem Muse Wonder jest Active Memory. Meta opisuje tę funkcję jako zdolność do przenoszenia ważnego kontekstu pomiędzy rozmowami i odnajdywania wcześniejszych informacji wtedy, kiedy stają się potrzebne. Model ma pamiętać cele, ograniczenia oraz wcześniejsze decyzje użytkownika i wykorzystywać je podczas wykonywania kolejnych zadań. W praktyce taki mechanizm ma największy sens w agentach, które pracują z człowiekiem regularnie, a nie podczas pojedynczego pytania.
Firma pokazuje wysokie wyniki w MemoryBench, wewnętrznym benchmarku sprawdzającym pamięć w długich, wielowątkowych rozmowach liczących od 64 do 100 tys. tokenów. Test zawiera rozpraszające wątki oraz informacje, które z czasem są aktualizowane lub zastępowane nowymi. Model musi więc nie tylko coś zapamiętać, ale również rozpoznać, która wersja informacji jest aktualna.
MemoryBench został opracowany przez Meta, dlatego jego wynik wymaga jeszcze niezależnej weryfikacji. Jeśli Active Memory sprawdzi się w normalnym użytkowaniu, przewaga może być znacznie bardziej odczuwalna niż kilka punktów więcej w klasycznym teście rozumowania. Dla osobistego agenta pamięć decyduje o tym, czy po kilku miesiącach współpracy nadal trzeba tłumaczyć mu wszystko od początku.
Muse Wonder nie próbuje konkurować niską ceną. Meta wyceniła milion tokenów wejściowych na 4 dolary, a wyjściowych na 20 dolarów. To dwa razy więcej niż koszt GPT-6 Sol w standardowym API i poziom, przy którym deweloper będzie oczekiwał realnej przewagi jakościowej albo funkcjonalnej. Wonder Full nie ma osobnego cennika API, ponieważ dostęp do niego został zamknięty w subskrypcjach Muse Code Power Usage i Maximum Usage.
Taki model sprzedaży dobrze pokazuje, gdzie Meta chce szukać klientów. Wonder jest szerzej dostępnym modelem do budowania aplikacji i agentów, a Full produktem dla użytkowników wykonujących najbardziej wymagającą pracę programistyczną. Oba modele mają też zasilać agenta Muse, więc technologia będzie wykorzystywana zarówno w produktach dla deweloperów, jak i w konsumenckiej warstwie AI firmy.
Meta ma ogromną przewagę dystrybucyjną dzięki Facebookowi, Instagramowi i WhatsAppowi, ale tym razem stawką jest również rynek API, agentów i narzędzi programistycznych. Jeśli jakość potwierdzi się poza testami producenta, firma po długiej przerwie ponownie ma argument, żeby znaleźć się w rozmowie o najlepszych modelach AI na rynku.
Źródła: Meta AI, Meta for Developers, TechCrunch
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



