Google oficjalnie zaprezentowało Fitbit Edge, nową opaskę fitness z ekranem, która zajmuje miejsce pomiędzy minimalistycznym Fitbit Air a znacznie bardziej rozbudowanym Pixel Watchem 5. Producent postawił na 1,34-calowy ekran AMOLED, aluminiową obudowę, GPS oraz rozbudowany zestaw czujników zdrowotnych.
Najciekawsza zmiana kryje się jednak w środku. Fitbit Edge jest pierwszą opaską fitness Google z wymienną baterią, a na jednym ładowaniu ma działać nawet przez siedem dni. Przy włączonym Always-On Display czas pracy spada do około dwóch dni, ale pięć minut przy ładowarce ma wystarczyć na kolejną dobę.
Cena urządzenia wynosi 179,99 dolara (około 700 zł). Przedsprzedaż już ruszyła, a Fitbit Edge ma pojawić się w sklepach 27 października.
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Fitbit Edge ma 1,34-calowy ekran AMOLED z funkcją Always-On Display,
- wyświetlacz chroni Gorilla Glass 3,
- obudowa została wykonana z aluminium,
- opaska ma wbudowany GPS i wysokościomierz,
- mierzy tętno, SpO₂ i temperaturę skóry oraz obsługuje EKG,
- bateria działa do siedmiu dni bez AOD i około dwóch dni z AOD,
- akumulator można wymienić,
- pięć minut ładowania zapewnia energię na około jeden dzień,
- cena wynosi 179,99 dolara (około 700 zł),
- sprzedaż rozpocznie się 27 października.
Fitbit Edge wreszcie dostał porządny ekran
Fitbit Edge wygląda znacznie bliżej klasycznej opaski fitness niż smartwatcha, ale ekran wyraźnie urósł. Google zastosowało 1,34-calowy kolorowy panel AMOLED, który zajmuje o 46 proc. większą powierzchnię niż ekran wcześniejszych trackerów Fitbit. Wyświetlacz obsługuje również tryb Always-On Display.
Panel chroni Gorilla Glass 3, a całość zamknięto w aluminiowej obudowie o grubości około 11,5 mm. Sam moduł bez paska waży zaledwie 17,7 g, więc Edge pozostaje znacznie lżejszy od typowego smartwatcha.
Po prawej stronie znalazł się fizyczny przycisk, który pozwala sterować urządzeniem także podczas treningu. Interfejs wykorzystuje kafelki znane z Pixel Watcha i pozwala szybko sprawdzić między innymi tętno, sen, pogodę, treningi czy cykl menstruacyjny.
Google dodało także sterowanie multimediami, powiadomienia ze smartfona oraz nawigację Google Maps. Nie ma natomiast NFC, więc Fitbit Edge nie obsługuje płatności Google Wallet.
Introducing Fitbit Edge, our next-generation health and fitness tracker. Featuring sleek design, a brilliant display, glanceable fitness guidance and advanced health tracking to support your wellness goals. It’s designed for both active lifestyles and everyday wear. https://t.co/DQj21AKSNQ
— Google (@Google) October 12, 2026
GPS, EKG i temperatura skóry. Czujników jest sporo
Google nie ograniczyło Edge’a do liczenia kroków. Urządzenie ma własny GPS i Galileo, dzięki czemu zapisuje trasę treningu bez konieczności zabierania telefonu. Producent deklaruje przy tym nawet 40 proc. większą dokładność lokalizacji względem wcześniejszej generacji trackerów.
Do tego dochodzi wysokościomierz, akcelerometr oraz żyroskop. Na spodzie obudowy znalazł się optyczny czujnik tętna, czerwone i podczerwone diody odpowiedzialne za pomiar SpO₂ oraz elektrody pozwalające wykonywać pomiary EKG.
Fitbit Edge mierzy także temperaturę skóry i analizuje sen, zmienność rytmu serca oraz regenerację. Dostępne są alerty dotyczące zbyt wysokiego lub niskiego tętna oraz wykrywanie nieregularnego rytmu serca, choć dostępność części funkcji zależy od kraju.
Opaska potrafi uruchomić ponad 50 rodzajów treningów bezpośrednio z nadgarstka. Rozbudowane automatyczne rozpoznawanie aktywności ma z czasem radzić sobie z ponad setką różnych form ruchu.

Źródło: Google
Wymienna bateria jest tu ciekawsza niż kolejne czujniki
Najbardziej interesującą decyzją Google jest konstrukcja baterii. Fitbit Edge pozwala wymienić akumulator, zamiast traktować zużytą baterię jako praktyczny koniec życia urządzenia.
Google nazywa Edge’a swoim pierwszym naprawialnym trackerem fitness. Wewnątrz zastosowano modułową konstrukcję, która ma ułatwiać wymianę akumulatora i wydłużyć okres użytkowania urządzenia. To spora zmiana w segmencie, w którym niewielkie urządzenia przez lata były projektowane praktycznie jako nierozbieralne.
Fabryczny akumulator ma pojemność 65 mAh i według Google wystarcza na do siedmiu dni pracy. Przy aktywnym ekranie Always-On Display realny czas działania spada jednak do około dwóch dni.
Ładowanie również nie powinno trwać długo. Pełne uzupełnienie energii zajmuje około 90 minut, a pięć minut przy magnetycznym przewodzie USB-C ma zapewnić nawet jeden dzień dalszego działania.

Fitbit Edge kosztuje około 700 zł. Pixel Watch nadal zostaje wyżej
Google wyceniło Fitbit Edge na 179,99 dolara (około 700 zł). Urządzenie można już zamawiać w przedsprzedaży, natomiast regularna dostępność rozpocznie się 27 października.
Taka cena dobrze pokazuje miejsce Edge’a w ofercie Google. Fitbit Air pozostaje opcją dla użytkowników, którzy chcą monitorować aktywność bez ekranu, natomiast Pixel Watch 5 oferuje pełny system smartwatcha i znacznie więcej aplikacji.
Edge trafia pomiędzy oba urządzenia. Daje ekran, GPS, EKG, powiadomienia, mapy i rozbudowane monitorowanie treningów, ale nadal zachowuje formę lekkiej opaski i znacznie dłuższy czas pracy niż typowy smartwatch.
Największym wyróżnikiem może jednak okazać się coś znacznie mniej efektownego niż AMOLED czy nowe czujniki. Możliwość wymiany baterii sprawia, że Fitbit Edge nie musi trafiać do szuflady tylko dlatego, że po kilku latach akumulator zacznie tracić pojemność.
Źródła: Google, Google Store.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



