Jaguar oficjalnie pokazał Type 01, czyli samochód, na którym opiera cały swój motoryzacyjny restart. Nowe czterodrzwiowe GT ma 1030 KM, baterię o użytecznej pojemności 118 kWh i osiąga 100 km/h w 3,2 sekundy.
Cena również nie pozostawia złudzeń co do nowych ambicji marki. Type 01 wystartuje od 130 tys. funtów, a Jaguar chce konkurować już nie tylko technologią i osiągami, ale przede wszystkim w znacznie wyższym segmencie rynku niż dotychczas.
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Jaguar Type 01 ma do 1030 KM i 1365 Nm
- bateria oferuje 118 kWh użytecznej pojemności
- architektura elektryczna pracuje przy napięciu 850 V
- 0–100 km/h zajmuje 3,2 sekundy
- deklarowany zasięg EPA sięga 400 mil
- ładowanie 350 kW ma zapewnić 321 km zasięgu w 13 minut
- cena zaczyna się od 130 tys. funtów
- zamówienia ruszą na początku 2027 roku
1030 KM i 118 kWh. Type 01 ma być pełnoprawnym GT
Jaguar Type 01 nie próbuje wygrywać wyłącznie osiągami, ale liczby i tak są mocne. Czterodrzwiowe GT rozwija do 1030 KM i 1365 Nm, a sprint od 0 do 100 km/h zajmuje 3,2 sekundy. Całość oparto na nowej architekturze elektrycznej pracującej przy napięciu 850 V, przygotowanej specjalnie dla tej generacji modeli Jaguara.
Najważniejszym elementem układu jest akumulator o 118 kWh użytecznej pojemności. To duża bateria nawet jak na luksusowe elektryczne GT, ale przy tej mocy i rozmiarze auta trudno było oczekiwać czegoś znacznie mniejszego. Jaguar chce połączyć osiągi z możliwością pokonywania długich tras bez częstego szukania ładowarki.
Type 01 ma więc pełnić rolę szybkiego grand tourera, a nie kolejnego elektryka nastawionego wyłącznie na efektowne przyspieszenie spod świateł. 1030 KM robi wrażenie, ale znacznie ciekawsze będzie to, jak samochód wykorzysta tę moc przy wyższych prędkościach i jak duży zapas energii pozostanie podczas normalnej jazdy autostradowej. Do tego dochodzi napęd z trzema silnikami i aktywnym rozdziałem momentu, więc Jaguar wyraźnie celuje również w prowadzenie.
400 mil zasięgu brzmi świetnie, ale Jaguar stawia gwiazdkę
Jaguar deklaruje do 400 mil zasięgu według amerykańskiej procedury EPA, czyli około 644 km. Producent podaje również bardziej praktyczną wartość: przy stałej prędkości 120 km/h Type 01 ma pokonać do około 320 mil, a więc mniej więcej 515 km. To właśnie ten drugi wynik może być znacznie ciekawszy dla kierowców planujących długie trasy.
Architektura 850 V pozwala też korzystać z szybkiego ładowania DC o mocy do 350 kW. Według Jaguara 13 minut przy odpowiednio wydajnej ładowarce ma wystarczyć do uzupełnienia energii odpowiadającej 321 km zasięgu. Przy aucie tej klasy taki czas postoju zaczyna być zbliżony do przerwy, którą i tak wielu kierowców zrobiłoby po kilku godzinach jazdy.
Na razie trzeba jednak zachować dystans do tych wartości. Jaguar wyraźnie zaznacza, że są to szacunki producenta przed zakończeniem pełnej homologacji. Ostateczny zasięg będzie zależał również od temperatury, prędkości, konfiguracji auta i stylu jazdy, a duża moc Type 01 raczej nie zachęca do wyjątkowo oszczędnej jazdy.
130 tys. funtów pokazuje, gdzie Jaguar chce teraz grać
Type 01 jest ważny nie tylko dlatego, że ma ponad 1000 KM. Jaguar przez ostatnie lata przygotowywał całkowite przestawienie marki, wycofując dotychczasową gamę i budując nowy wizerunek wokół znacznie droższych samochodów elektrycznych. Po kontrowersjach związanych z rebrandingiem wreszcie pojawił się produkt, na którym można tę strategię realnie ocenić.
Cena startująca od 130 tys. funtów jasno pokazuje, że Jaguar nie zamierza wracać do wcześniejszego miejsca na rynku. Type 01 ma być luksusowym czterodrzwiowym GT i wejść w segment, w którym klienci oczekują nie tylko osiągów, ale też jakości wykonania, technologii oraz czegoś, czego nie dostaną w znacznie tańszym elektryku.
To jednocześnie ryzykowny ruch. Jaguar zaczyna praktycznie od nowa i chce przekonać klientów, że jego samochód może kosztować tyle, co modele marek od lat działających w najwyższej części rynku. 1030 KM i potężna bateria przyciągną uwagę, ale o powodzeniu restartu zdecyduje przede wszystkim to, czy Type 01 będzie faktycznie sprawiał wrażenie auta wartego swojej ceny.
Może Cię zainteresować: Kodiak mówi o 96 proc. gotowości do jazdy bez kierowcy. Ta liczba nie oznacza jednak tego, co sugeruje
Zamówienia ruszą w 2027 roku. Wtedy zacznie się prawdziwy test
Zamówienia na Jaguara Type 01 mają zostać otwarte na początku 2027 roku. Wraz ze startem sprzedaży powinniśmy poznać pełniejszą ofertę konfiguracji, a po zakończeniu homologacji pojawią się również ostateczne dane dotyczące zasięgu i zużycia energii. Dzisiaj Jaguar pokazuje przede wszystkim parametry, które mają zbudować pozycję nowego modelu.
Samochód nie będzie miał łatwego startu. Cena od 130 tys. funtów ustawia go daleko od masowych elektryków, a jednocześnie dokładnie tam, gdzie klienci mają już szeroki wybór bardzo szybkich i dopracowanych samochodów premium. Jaguar musi więc sprzedać nie tylko osiągi, lecz także pomysł na markę po największej zmianie wizerunku od lat.
Type 01 jest pierwszym konkretnym sprawdzianem tej strategii. Jeśli auto rzeczywiście zaoferuje około 500 km zasięgu przy autostradowej prędkości i będzie w stanie wykorzystać 350-kilowatowe ładowanie w codziennych warunkach, dostanie mocne argumenty techniczne. Na razie są to jednak deklaracje producenta, a prawdziwa weryfikacja rozpocznie się po pierwszych niezależnych testach.
Źródło: Jaguar, JLR Media Newsroom
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



