Oura rozbudowuje swój inteligentny pierścień o funkcje, które do tej pory częściej kojarzyły się z zegarkami sportowymi. Firma wprowadza Cardio Effort oraz automatyczne szacowanie VO₂ max na podstawie aktywności rejestrowanych z GPS.
Pierwsza funkcja pokazuje, jak mocno trening obciążył układ krążenia i jak wysiłek z całego tygodnia wygląda na tle wcześniejszej aktywności użytkownika. Druga ma śledzić wydolność tlenową bez konieczności wykonywania osobnego testu marszowego. Obie funkcje trafiają do Oura Ring Gen3 i nowszych modeli.
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Oura wprowadza Cardio Effort i automatyczne szacowanie VO₂ max,
- funkcje działają na Oura Ring Gen3 i nowszych z aktywnym członkostwem,
- Cardio Effort analizuje intensywność oraz czas aktywności,
- wynik jest dopasowany do wcześniejszych danych konkretnego użytkownika,
- pierwsza ocena Cardio Effort wymaga około 14 dni danych,
- automatyczne VO₂ max wymaga pięciu kwalifikujących się aktywności z GPS,
- mogą to być między innymi spacery, biegi i wędrówki,
- automatyczne VO₂ max debiutuje jako funkcja eksperymentalna w Oura Labs,
- Oura Ring jest oficjalnie dostępny w Polsce.
Cardio Effort pokaże, czy trening był naprawdę wymagający
Cardio Effort nie skupia się na liczbie kroków czy spalonych kaloriach. Oura analizuje przede wszystkim czas wysiłku oraz reakcję układu krążenia, wykorzystując dane o tętnie podczas aktywności. Na tej podstawie wylicza obciążenie pojedynczego treningu i dodaje je do wyniku całego tygodnia.
Wynik nie jest porównywany ze sztywną skalą wspólną dla wszystkich użytkowników. Oura buduje indywidualny zakres na podstawie wcześniejszej aktywności i tętna spoczynkowego. Dzięki temu ten sam trening może zostać oceniony inaczej u osoby trenującej codziennie i u użytkownika, który dopiero zaczyna regularną aktywność.
Pierścień potrzebuje około dwóch tygodni danych, zanim zacznie prawidłowo określać osobiste zakresy wysiłku. Później użytkownik może obserwować, czy tygodniowe obciążenie jest niższe niż zwykle, mieści się w typowym zakresie, czy wyraźnie go przekracza. Oura wykorzystuje przy tym metodę opartą na TRIMP, czyli wskaźniku łączącym intensywność wysiłku z jego czasem.
Oura Ring automatycznie oszacuje VO₂ max
Druga nowość dotyczy VO₂ max, czyli maksymalnej ilości tlenu, jaką organizm jest w stanie wykorzystać podczas intensywnego wysiłku. Oura już wcześniej oferowała funkcję Cardio Capacity, ale dokładniejszy wynik wymagał wykonania sześciominutowego testu marszowego.
Nowe rozwiązanie ma działać znacznie bardziej automatycznie. Po aktywowaniu funkcji w Oura Labs użytkownik musi wykonać pięć kwalifikujących się aktywności z rejestracją GPS. Mogą to być spacery, biegi albo piesze wędrówki. Na podstawie zebranych danych aplikacja przygotuje pierwsze oszacowanie VO₂ max.
Kolejne treningi będą odświeżały wynik bez konieczności uruchamiania osobnego testu. W aplikacji pojawi się wartość wyrażona w ml/kg/min, ocena poziomu wydolności oraz wykres pokazujący zmiany w dłuższym okresie.
Trzeba przy tym pamiętać, że jest to szacunek, a nie laboratoryjny pomiar wydolności. Sama Oura zaznacza, że wynik uzyskany przez urządzenie noszone nie zastępuje profesjonalnego testu przeprowadzanego w kontrolowanych warunkach.
Pierścień coraz mocniej wchodzi na teren zegarków sportowych
Oura przez lata skupiała się przede wszystkim na śnie, regeneracji, tętnie spoczynkowym i HRV. Nowe funkcje przesuwają urządzenie wyraźniej w stronę analizy treningu, gdzie od dawna dominują Garmin, Apple Watch i Galaxy Watch.
Różnica nadal pozostaje spora. Zegarki sportowe pokazują tempo, dystans, strefy tętna czy parametry biegu bezpośrednio podczas aktywności. Oura Ring jest bardziej dyskretnym urządzeniem i koncentruje się na analizie danych po treningu oraz łączeniu ich ze snem i regeneracją.
Dobrym przykładem są zegarki Garmina, które od dawna wykorzystują VO₂ max i obciążenie treningowe jako część szerszej analizy kondycji. Opisywaliśmy to również przy okazji Garmin Forerunner 70 i Forerunner 170, czyli modeli kierowanych do osób regularnie uprawiających sport.
Oura nie próbuje zastępować takiego zegarka podczas biegu. Chce raczej pokazać, jak trening wpływa na organizm w połączeniu ze snem, tętnem, HRV i codzienną regeneracją.
Cardio Effort bierze pod uwagę także zwykłe aktywności
Nowa funkcja nie ogranicza się wyłącznie do biegania czy jazdy na rowerze. Oura podaje, że Cardio Effort może obejmować również trening siłowy, jogę, pilates, spacery, a nawet część codziennych aktywności, jeśli zostaną rozpoznane lub zapisane jako trening.
Jeśli pierścień ma wystarczająco dobry zapis tętna, obciążenie zostanie wyliczone na podstawie rzeczywistych danych. Przy słabszym sygnale aplikacja może przygotować wartość szacunkową, którą użytkownik będzie mógł skorygować poprzez zmianę intensywności aktywności.
Cardio Effort nie należy też traktować jako punktacji, którą trzeba stale zwiększać. Wartość nie ma maksymalnego wyniku 100. Oura porównuje bieżące obciążenie z historią użytkownika i pokazuje, czy ostatnie treningi mieszczą się w jego typowym zakresie.
Takie podejście pasuje do filozofii firmy. Zamiast zachęcać do codziennego bicia rekordów, pierścień ma pomagać zauważyć moment, w którym po kilku mocnych treningach przyda się spokojniejszy dzień.
Może Cię zainteresować: Google pokazało Fitbit Edge. Siedem dni pracy i bateria, którą można wymienić
Nowe funkcje działają również na starszych pierścieniach Oura
Do skorzystania z Cardio Effort nie trzeba kupować najnowszego modelu. Funkcja jest przeznaczona dla Oura Ring Gen3 i wszystkich nowszych generacji, pod warunkiem aktywnego członkostwa. Działa zarówno z iPhone’em, jak i Androidem.
Automatyczne VO₂ max ma takie same wymagania sprzętowe, ale na początku będzie udostępniane przez Oura Labs. To sekcja eksperymentalnych funkcji, które mogą się jeszcze zmieniać przed pełnym wdrożeniem. Dostępność poszczególnych funkcji w Labs może również różnić się między regionami.
Oura Ring jest oficjalnie sprzedawany w Polsce. Producent wymienia nasz kraj na liście obsługiwanych rynków, a urządzenia można kupić między innymi przez Amazon.pl oraz Media Expert.
Nie oznacza to jednak, że eksperymentalne VO₂ max natychmiast pojawi się na każdym koncie w Polsce. Cardio Effort jest wdrażane stopniowo, natomiast funkcje z Oura Labs mogą trafiać do użytkowników w różnym czasie.
Oura Ring będzie dokładniej oceniać trening i regenerację
Dwie nowe funkcje dobrze uzupełniają to, co pierścień robił już wcześniej. Cardio Effort odpowiada na pytanie, jak wymagający był trening, a VO₂ max pozwala śledzić, czy kondycja tlenowa zmienia się w dłuższym okresie.
Najciekawsze jest połączenie tych informacji ze snem, HRV i Readiness Score. Użytkownik może zobaczyć nie tylko, że trening był ciężki, ale również jak jego organizm zareagował podczas kolejnej nocy i czy następnego dnia jest gotowy na kolejny mocny wysiłek.
Oura coraz mocniej wychodzi więc poza rolę pierścienia do monitorowania snu. Nadal nie zastąpi zaawansowanego zegarka sportowego podczas treningu, ale po jego zakończeniu ma dostarczać coraz więcej informacji, które dotychczas były domeną większych urządzeń noszonych.
Źródła: Oura – The Pulse, Oura Member Care.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



