Polska przygotowuje nowy sposób ostrzegania mieszkańców o zagrożeniach. Cell Broadcast pozwoli wysłać komunikat bezpośrednio na telefony znajdujące się na określonym obszarze, bez instalowania dodatkowej aplikacji i bez rozsyłania milionów osobnych wiadomości SMS.
MSWiA podpisało już list intencyjny z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, Urzędem Komunikacji Elektronicznej oraz największymi operatorami. Na budowę systemu przeznaczono blisko 100 mln zł, a pełne uruchomienie zaplanowano na drugą połowę 2027 roku. Cell Broadcast ma działać obok obecnego Alertu RCB, syren i pozostałych kanałów ostrzegania.
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Cell Broadcast ma zostać w pełni uruchomiony w drugiej połowie 2027 roku,
- na system przeznaczono blisko 100 mln zł,
- nie będzie wymagał instalowania aplikacji,
- komunikaty trafią do kompatybilnych telefonów znajdujących się na wskazanym obszarze,
- w projekcie uczestniczą Orange, Play, Plus i T-Mobile,
- polska specyfikacja techniczna systemu jest jeszcze przygotowywana.
Cell Broadcast nie działa jak zwykły SMS
Obecny Alert RCB wykorzystuje SMS-y wysyłane do osób znajdujących się na terenie objętym zagrożeniem. Cell Broadcast korzysta z innego mechanizmu. Komunikat jest transmitowany przez wybrane stacje bazowe i odbierają go kompatybilne telefony znajdujące się w ich zasięgu. Nie trzeba wcześniej znać numerów odbiorców ani przygotowywać osobnej wiadomości dla każdego urządzenia.
Różnica staje się szczególnie ważna wtedy, gdy ostrzeżenie trzeba przekazać bardzo dużej liczbie osób jednocześnie. Przy klasycznych SMS-ach operator musi obsłużyć ogromną liczbę wiadomości kierowanych do poszczególnych numerów. W Cell Broadcast ten sam alert może zostać nadany na danym obszarze do wszystkich urządzeń obsługujących technologię.
Nie potrzeba do tego specjalnej aplikacji ani zakładania konta. System ma działać na poziomie sieci komórkowej i telefonu. Jeśli więc w określonym regionie pojawi się poważne zagrożenie pogodowe, katastrofa albo inna sytuacja wymagająca szybkiego ostrzeżenia mieszkańców, komunikat może pojawić się bezpośrednio na ekranach urządzeń znajdujących się w tym miejscu.
Może Cię zainteresować: Alerty RCB trafią do mObywatela. Ważne ostrzeżenia dostaniemy bezpośrednio w aplikacji
Telefon może zachować się inaczej niż przy zwykłym powiadomieniu
Cell Broadcast pozwala stosować specjalne alerty alarmowe, które telefon traktuje inaczej niż standardowe wiadomości czy powiadomienia z aplikacji. Mogą zostać wyświetlone od razu na ekranie i korzystać z charakterystycznego sygnału dźwiękowego oraz wibracji. W zależności od konfiguracji systemu i urządzenia alert najwyższego priorytetu może również uruchomić dźwięk wtedy, gdy telefon pracuje w trybie cichym.
Takie rozwiązania działają już w innych krajach. Systemy operacyjne mają osobne ustawienia dla komunikatów alarmowych i rządowych, a część z nich pozwala wymusić odtwarzanie sygnału nawet po wyciszeniu telefonu. Nie oznacza to jednak, że można już dziś opisać dokładne zachowanie wszystkich smartfonów po uruchomieniu polskiego systemu.
MSWiA, RCB, UKE oraz operatorzy dopiero przygotują szczegółową specyfikację techniczną. To ona określi m.in. sposób obsługi poszczególnych kategorii ostrzeżeń. Wiemy więc, jakie możliwości daje Cell Broadcast, ale na ostateczne zasady działania polskich alarmów na Androidzie i iPhone’ach trzeba jeszcze poczekać.
Alert RCB nie znika. Polska chce mieć kilka sposobów ostrzegania
Wdrożenie Cell Broadcast nie oznacza automatycznego wyłączenia Alertu RCB. MSWiA chce rozwijać system ostrzegania oparty na kilku kanałach, aby informacja o zagrożeniu mogła dotrzeć do mieszkańców na różne sposoby. Obok Cell Broadcast pozostają więc SMS-y RCB, syreny alarmowe, komunikaty służb oraz rozwiązania dostępne w aplikacjach.
To ma znaczenie również wtedy, gdy część infrastruktury przestaje działać albo nie każdy użytkownik korzysta z kompatybilnego urządzenia. Jeden kanał komunikacji trudno uznać za wystarczający w sytuacji poważnego zagrożenia. Cell Broadcast będzie szczególnie przydatny tam, gdzie liczy się bardzo szybkie dotarcie do dużej liczby osób znajdujących się w określonym miejscu.
System nie musi też obejmować całego miasta czy województwa. Ostrzeżenie może zostać skierowane do urządzeń znajdujących się w obszarze obsługiwanym przez wybrane stacje bazowe. Dzięki temu mieszkańcy regionu oddalonego od zagrożenia nie muszą dostawać komunikatu, który ich nie dotyczy. To jedna z największych różnic względem masowego rozsyłania tradycyjnych wiadomości.
Pełne uruchomienie zaplanowano na drugą połowę 2027 roku
Prace nad polskim Cell Broadcast rozpoczęły się w lipcu 2026 roku. W połowie października podpisano list intencyjny pomiędzy MSWiA, Rządowym Centrum Bezpieczeństwa, Urzędem Komunikacji Elektronicznej oraz czterema największymi operatorami: Orange, Play, Polkomtelem i T-Mobile. Kolejnym etapem będzie przygotowanie szczegółowej specyfikacji technicznej i dostosowanie infrastruktury operatorów.
MSWiA przeznaczy na przedsięwzięcie blisko 100 mln zł ze środków Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Według obecnego harmonogramu pełne uruchomienie systemu ma nastąpić w drugiej połowie 2027 roku. Ministerstwo zakłada więc około roku prac od podpisania porozumienia do uruchomienia usługi.
Dla użytkownika największą zmianą będzie sposób, w jaki ostrzeżenie trafia na telefon. Zamiast zwykłego SMS-a otrzymamy komunikat obsługiwany przez system alertów alarmowych urządzenia. Dopiero po zakończeniu prac technicznych dowiemy się jednak, które ustawienia będą dostępne użytkownikowi i jak poszczególne poziomy alarmów zachowają się na telefonach działających w polskich sieciach.
Źródła: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, UKE
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



