Samsung może mocno ograniczyć produkcję smartfonów jeszcze przed końcem roku. Według koreańskiego Money Today dział Mobile eXperience miał zwrócić się do swoich partnerów o zmniejszenie dostaw nawet o 20–30 proc. w czwartym kwartale 2026 roku. Powodem nie jest nagłe zniknięcie klientów, lecz coraz trudniejsza ekonomia produkcji telefonów.
Największym problemem okazują się pamięci DRAM. 12 GB LPDDR5X miało w ciągu roku podrożeć aż o 175 proc., a kolejne podwyżki już są na horyzoncie. Dla firmy produkującej dziesiątki milionów smartfonów kwartalnie taka zmiana potrafi bardzo szybko zjeść sporą część marży.
Sytuacja jest tym ciekawsza, że Samsung sam należy do największych producentów pamięci na świecie. Boom napędzany przez AI pomaga więc działowi półprzewodników, ale zaczyna coraz mocniej ciążyć biznesowi Galaxy.
Najważniejsze informacje w skrócie:
- Samsung miał poprosić dostawców o ograniczenie dostaw dla smartfonów o 20–30 proc. w IV kwartale,
- firma nie potwierdziła oficjalnie tych planów,
- 12 GB LPDDR5X kosztowało w II kwartale około 145–146 dolarów,
- to około 175 proc. więcej niż rok wcześniej,
- w III kwartale cena miała wzrosnąć o kolejne około 20 proc.,
- całoroczna produkcja Samsunga może spaść do nieco ponad 200 mln smartfonów,
- jednocześnie Samsung podał rekordowo mocne wstępne wyniki finansowe całej grupy.
Samsung chce produkować mniej telefonów. I nie chodzi o brak klientów
Według koreańskiego Money Today dział Mobile eXperience Samsunga miał poprosić partnerów o ograniczenie dostaw dla smartfonów o 20–30 proc. w czwartym kwartale 2026 roku. To więcej, niż wynikałoby ze zwykłej sezonowości. IDC zakładało wcześniej spadek kwartalnej produkcji z około 59 mln sztuk w trzecim kwartale do 52 mln w czwartym, czyli mniej więcej o 12 proc. Samsung miał więc zdecydować się na znacznie głębsze cięcie.
To ważne, bo problemem nie ma być brak klientów. Według raportu firma wcześniej zakładała nawet około 270 mln smartfonów w całym 2026 roku, a dobre wyniki nowych składanych modeli pozwalały utrzymywać ambitne plany. Po zmianie założeń roczna produkcja może jednak zamknąć się w okolicach nieco ponad 200 mln urządzeń.
Samsung nie potwierdził tych informacji oficjalnie, dlatego na razie mówimy o doniesieniach z łańcucha dostaw. Sama skala opisywanej redukcji pokazuje jednak, że wzrost kosztów komponentów przestaje być drobną niedogodnością. Przy dziesiątkach milionów produkowanych urządzeń każda duża zmiana ceny pamięci natychmiast odbija się na rachunku całego działu.
12 GB RAM za 146 dolarów. Pamięć zrobiła się absurdalnie droga
Najlepiej widać to na jednym komponencie. Money Today, powołując się na dane TrendForce, podaje, że 12 GB pamięci LPDDR5X dla smartfonów kosztowało w drugim kwartale około 145–146 dolarów. To aż o 175 proc. więcej niż rok wcześniej. Co więcej, w trzecim kwartale ceny miały wzrosnąć o kolejne około 20 proc., nawet do 180 dolarów.
Przy flagowcu kosztującym kilka tysięcy złotych taki wzrost można jeszcze częściowo zamortyzować wyższą marżą. Znacznie gorzej wygląda sytuacja w średniej i niższej półce, gdzie każda podwyżka ceny podzespołów szybciej zjada zysk producenta. Samsung nie sprzedaje przecież wyłącznie Galaxy S i Z. Ogromna część wolumenu przypada na tańsze modele, dla których kilkadziesiąt dolarów dodatkowego kosztu robi bardzo dużą różnicę.
Za wzrostem cen stoi przede wszystkim popyt generowany przez sektor AI. Centra danych pochłaniają ogromne ilości pamięci, a producenci chętniej kierują moce tam, gdzie mogą osiągnąć wyższe marże. Smartfony zostają z droższymi komponentami i znacznie mniejszą swobodą przy ustalaniu ceny końcowego urządzenia.
Samsung zarabia na drogich pamięciach. I jednocześnie przez nie traci na telefonach
Cała sytuacja jest dla Samsunga wyjątkowo przewrotna, bo ta sama hossa na rynku pamięci, która ciąży działowi mobilnemu, napędza wyniki całej grupy. Samsung Electronics podał 8 października wstępne dane za trzeci kwartał 2026 roku: około 195 bln wonów przychodów i 107,4 bln wonów zysku operacyjnego. Rok wcześniej było to odpowiednio 86,06 i 12,17 bln wonów.
Jednym z najważniejszych motorów tej sytuacji jest boom na pamięci wykorzystywane w infrastrukturze AI. Samsung należy do największych producentów DRAM i NAND, więc rosnące ceny mogą mocno poprawiać rentowność jego biznesu półprzewodnikowego. Dział MX patrzy jednak na dokładnie ten sam rynek z przeciwnej strony: dla niego pamięć jest kosztem w każdym wyprodukowanym telefonie.
Powstaje niezwykły paradoks. Samsung może zarabiać rekordowe pieniądze na drożejących pamięciach, a jednocześnie ograniczać produkcję smartfonów, ponieważ te same komponenty pogarszają opłacalność urządzeń Galaxy. Nie oznacza to oczywiście prostego przesuwania pieniędzy między działami, ale świetnie pokazuje, jak mocno boom AI zmienia ekonomię całego rynku elektroniki.
Droższe Galaxy, mniej RAM czy mniej telefonów? Każdy scenariusz odczuje klient
Dla klientów najważniejsze pytanie brzmi, co z tego wyniknie przy kolejnych premierach Galaxy. Najprostszy scenariusz to mniejsza liczba urządzeń produkowanych w segmentach, w których marże są najcieńsze. Drugą możliwością są wyższe ceny. Trzecią – ostrożniejsze konfiguracje pamięci, jeśli producenci uznają, że 12 lub 16 GB RAM przestaje mieć ekonomiczny sens w części modeli.
Na razie nie ma podstaw, by twierdzić, że Samsung szykuje konkretną podwyżkę cen Galaxy S27 albo zamierza zmniejszyć ilość pamięci w kolejnych urządzeniach. Raport dotyczy przede wszystkim planu produkcyjnego na końcówkę 2026 roku. Rynek dostał jednak wyraźny sygnał, że problem drożejącej pamięci nie kończy się na tabelkach dostawców podzespołów.
Jeżeli nawet Samsung – firma mająca własny ogromny biznes pamięci – zaczyna znacznie ostrożniej liczyć opłacalność produkcji telefonów, inni producenci mogą mieć jeszcze mniej miejsca na manewr. Dla konsumentów może oznaczać to koniec okresu, w którym więcej RAM i pamięci masowej trafiało do kolejnych generacji niemal automatycznie. AI winduje zapotrzebowanie na pamięci, a część rachunku może ostatecznie znaleźć się na metce kolejnego smartfona.
Źródła: Money Today, Digital Trends, Samsung Global Newsroom, Financial Times
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Codziennie publikujemy najważniejsze informacje z Polski i ze świata dotyczące technologii, sztucznej inteligencji, nowych rozwiązań cyfrowych oraz trendów technologicznych, które kształtują przyszłość.
Obserwuj nas na Facebooku, aby być na bieżąco z najważniejszymi wydarzeniami ze świata technologii.



