Huawei 7 września oficjalnie zaprezentował Mate XT2, drugą generację swojego potrójnie składanego smartfona. Urządzenie po pełnym rozłożeniu zamienia się w 10,2-calowy ekran, dostało procesor Kirin 9050 Pro, przebudowany zawias, wyższą odporność na wodę i opcjonalny ekran prywatności.
Premiera odbyła się w wyjątkowo gorącym momencie, bo tego samego dnia Xiaomi pokazało model 18 Fold, a dzień później zaplanowano dużą prezentację Apple. Rywalizacja o najbardziej zaawansowane składane smartfony właśnie wyraźnie przyspieszyła.
Warto wiedzieć:
- Huawei Mate XT2 rozkłada się do ekranu o przekątnej 10,2 cala.
- Smartfon wykorzystuje nowy procesor Kirin 9050 Pro i HarmonyOS 7.
- Otrzymał przebudowany system zawiasów oraz odporność IP58/IP59.
- Opcjonalna wersja ma ekran ograniczający możliwość podglądania treści z boku.
- Cena w Chinach zaczyna się od 19 999 juanów, a sprzedaż rusza 12 września.
Huawei Mate XT2 nadal składa się w trzy części
Huawei Mate XT2 rozwija pomysł, dzięki któremu Huawei jako pierwszy duży producent wprowadził na rynek smartfon rozkładany nie raz, lecz dwukrotnie. Po całkowitym złożeniu urządzenie ma 6,5-calowy ekran i zachowuje format zbliżony do klasycznego telefonu, natomiast po otwarciu dwóch segmentów powierzchnia robocza rośnie do 10,2 cala. Huawei wyposażył konstrukcję w osobny ekran zewnętrzny OLED 120 Hz oraz wewnętrzny, elastyczny panel OLED o rozdzielczości 2232 × 3184 piksele.
Zmieniła się przy tym sama konstrukcja telefonu. Huawei Mate XT2 wykorzystuje nową architekturę potrójnego składania i drugą generację systemu zawiasów, którego mechanizm został przeprojektowany tak, aby zwiększyć odporność na uderzenia i poprawić równomierność rozkładania ekranu. Producent zastosował również większą warstwę UTG w elastycznym panelu oraz dodatkową stalową strukturę wzmacniającą jego wnętrze. Według danych laboratoryjnych Huawei odporność wewnętrznego ekranu na uderzenia wzrosła dwukrotnie, a odporność zawiasu o 90 proc. względem wcześniejszej konstrukcji.
Mimo trzech części nie jest to urządzenie kompaktowe w tradycyjnym znaczeniu. Huawei Mate XT2 waży około 299 gramów, a po całkowitym złożeniu ma 12,3 mm grubości. Po pełnym rozłożeniu najcieńszy fragment obudowy schodzi jednak do około 3,5 mm, co pokazuje skalę miniaturyzacji potrzebnej do zmieszczenia trzech sekcji ekranu, baterii i elektroniki w jednym urządzeniu.
Huawei launches the new tri-fold Mate XT 2 featuring Kirin 9050 Pro, the world’s first chip with LogicFolding architecture based on the τ Scaling Law. Uncover how Huawei’s latest smartphone provides effortless privacy. pic.twitter.com/fZnxIrqXz9
— Huawei (@Huawei) September 7, 2026
Nowy ekran prywatności ma utrudnić zaglądanie przez ramię
Jedną z najbardziej nietypowych nowości jest specjalna wersja Mate XT2 wyposażona w ekran prywatności. Technologia ogranicza kąty widzenia w taki sposób, aby osoba patrząca na telefon bezpośrednio z przodu nadal widziała normalny obraz, natomiast treść stawała się znacznie trudniejsza do odczytania dla kogoś stojącego z boku. Rozwiązanie może być przydatne podczas pracy z dokumentami, komunikatorami czy bankowością w samolocie, pociągu lub innym zatłoczonym miejscu.
Huawei nie umieszcza jednak tej funkcji w każdej konfiguracji. Standardowy Huawei Mate XT2 korzysta z tradycyjnego elastycznego panelu, natomiast ekran z ochroną prywatności pojawia się w wyższych wariantach pamięciowych. Wersja wyposażona w tę technologię obsługuje również do 120 Hz na ekranie wewnętrznym, podczas gdy podstawowa konfiguracja pracuje maksymalnie w 90 Hz.
Sama funkcja dobrze pokazuje, w jakim kierunku rozwijają się najbardziej luksusowe składane telefony. Pierwsza generacja musiała przede wszystkim udowodnić, że trzyczęściowy ekran da się zbudować i wprowadzić do sprzedaży. Przy Mate XT2 Huawei może już koncentrować się na detalach wpływających na codzienne korzystanie z urządzenia, takich jak prywatność, trwałość, wodoszczelność czy sposób pracy na dużej powierzchni wyświetlacza.

Kirin 9050 Pro napędza najdroższego składanego Huawei
Sercem Huawei Mate XT2 jest Kirin 9050 Pro, nowy procesor Huawei rozwijany w warunkach ograniczonego dostępu firmy do najbardziej zaawansowanych zachodnich technologii półprzewodnikowych. Producent łączy układ z własną architekturą LogicFolding i mechanizmami optymalizacji systemowej w HarmonyOS 7, deklarując wzrost wydajności całego urządzenia względem poprzednika.
Telefon dostępny jest z 16 GB pamięci RAM oraz 256 GB, 512 GB, 1 TB lub – w najbardziej rozbudowanym zestawie – nawet 2 TB pamięci na dane. Huawei mocno eksponuje lokalne funkcje AI, wielozadaniowość na dużym ekranie oraz możliwość pracy z kilkoma aplikacjami jednocześnie. Duża powierzchnia wyświetlacza ma być wykorzystywana między innymi do porównywania dokumentów, tłumaczeń w podzielonym ekranie, nawigacji czy pracy z asystentem Xiaoyi bez zamykania aktualnie używanej aplikacji.
Mate XT2 pokazuje również, że Huawei coraz bardziej buduje własny, niezależny stos technologiczny. Firma odpowiada już nie tylko za system operacyjny i dużą część sprzętu, ale rozwija również własne procesory, rozwiązania AI i technologie komunikacyjne. W sytuacji, w której amerykańskie sankcje nadal ograniczają dostęp do części zachodniego łańcucha dostaw, kolejne generacje Kirina stają się jednym z najważniejszych elementów rywalizacji Huawei na rynku premium.

Huawei mocno poprawił odporność potrójnie składanego telefonu
Składane smartfony są znacznie trudniejsze do zabezpieczenia przed wodą, pyłem i mechanicznym zużyciem niż klasyczne konstrukcje, a telefon posiadający dwa zawiasy dodatkowo komplikuje cały problem. Mate XT2 otrzymał klasy ochrony IP58 oraz IP59, co oznacza wyraźny krok naprzód w przypadku tak skomplikowanej konstrukcji. W kontrolowanych testach urządzenie wytrzymywało między innymi zanurzenie w wodzie na głębokość dwóch metrów przez 30 minut oraz działanie strumieni wody pod określonym ciśnieniem.
Huawei przebudował również warstwy chroniące oba ekrany. Zewnętrzny panel otrzymał Kunlun Glass, natomiast wewnętrzny elastyczny ekran korzysta z UTG oraz dodatkowych materiałów wzmacniających. Szczególnie ważny jest drugi element, ponieważ w trifoldzie duża powierzchnia elastycznego wyświetlacza jest wielokrotnie składana w dwóch różnych miejscach, co zwiększa wymagania wobec zarówno panelu, jak i zawiasów.
Nie oznacza to oczywiście, że Mate XT2 można traktować jak klasycznego, pancernego smartfona. Sam Huawei zaznacza, że odporność na wodę i kurz nie jest trwała i może pogarszać się wraz ze zużyciem urządzenia. Przy telefonie kosztującym równowartość kilku flagowców naraz będzie to jednak jeden z parametrów, który potencjalni użytkownicy będą analizowali wyjątkowo dokładnie.
Trzy aparaty, 5600 mAh i ładowanie 66 W
Huawei nie potraktował Mate XT2 wyłącznie jako demonstracji technologii składania. Z tyłu znalazł się pełnoprawny zestaw trzech aparatów, obejmujący 50-megapikselową jednostkę główną z optyczną stabilizacją i fizycznie zmienną przysłoną F/1.49–F/4.0, 40-megapikselowy aparat ultraszerokokątny oraz 50-megapikselowy peryskopowy teleobiektyw z OIS. System uzupełnia kolejna generacja technologii odwzorowywania kolorów Huawei.
Wewnątrz znalazła się bateria o pojemności 5600 mAh, którą można ładować przewodowo z mocą do 66 W oraz bezprzewodowo do 50 W. Telefon obsługuje również ładowanie zwrotne. Jak na urządzenie wyposażone w olbrzymi 10,2-calowy ekran po rozłożeniu pojemność baterii nie wygląda ekstremalnie, dlatego rzeczywisty czas pracy będzie jednym z ciekawszych elementów pierwszych niezależnych testów.
Huawei musi bowiem pogodzić kilka sprzecznych wymagań. Każdy dodatkowy miliamperogodzin zwiększa masę i grubość, a w telefonie ważącym już około 299 gramów niewielkie zmiany stają się odczuwalne. Jednocześnie większy ekran, potężniejszy procesor i wielozadaniowość mogą zwiększać zapotrzebowanie na energię. Mate XT2 pokazuje więc nie tylko możliwości elastycznych ekranów, ale również granice współczesnej miniaturyzacji baterii i elektroniki mobilnej.
Huawei Mate XT2 kosztuje tyle co kilka normalnych smartfonów
Najbardziej bolesny parametr znajduje się oczywiście w cenniku. Podstawowy Huawei Mate XT2 został wyceniony w Chinach na 19 999 juanów, czyli około 2980 dolarów według kursu przywoływanego w dniu premiery. Najdroższa konfiguracja kosztuje aż 24 999 juanów, około 3725 dolarów. Sprzedaż na chińskim rynku ma rozpocząć się 12 września.
Tak wysoka cena pokazuje, że trifold nadal pozostaje produktem luksusowym, a nie kandydatem do masowego zastąpienia klasycznego smartfona. Za cenę jednego Mate XT2 można kupić kilka bardzo mocnych flagowców, a do tego dochodzą pytania dotyczące kosztów ewentualnej naprawy tak rozbudowanego ekranu. Huawei zdaje sobie z tego sprawę i sprzedaje urządzenie w prestiżowej linii Ultimate Design, gdzie ekstremalna technologia jest równie ważnym elementem produktu jak praktyczna opłacalność.
Na razie nie ma potwierdzonej daty globalnej premiery Mate XT2 ani oficjalnej ceny dla Polski. Pierwszy Mate XT ostatecznie trafił na część rynków międzynarodowych, dlatego globalna ekspansja następcy pozostaje możliwa, ale dopóki producent jej nie ogłosi, nie warto przeliczać chińskiego cennika bezpośrednio na potencjalną polską cenę.
Xiaomi odpowiedziało modelem 18 Fold. Premiera odbyła się tego samego dnia
Huawei nie miał jednak 7 września rynku składanych flagowców tylko dla siebie. Xiaomi podczas osobnej prezentacji pokazało Xiaomi 18 Fold, czyli własnego ultradrogiego składanego smartfona premium. Konstrukcja wykorzystuje klasyczne składanie przypominające książkę, ale producent zmienił proporcje tak, aby urządzenie po zamknięciu miało format zbliżony do paszportu. Telefon waży 219 gramów, a po rozłożeniu ma zaledwie 5,02 mm grubości.
Xiaomi postawiło przy tym na własny procesor XRing O3 AI, a Lei Jun deklaruje, że układ przewyższa Apple A19 Pro pod względem responsywności. Po rozłożeniu urządzenie pozwala na jednoczesną pracę z trzema aplikacjami obok siebie, co mocno podkreśla produktywnościowy charakter dużego ekranu. Smartfon dostał również baterię o pojemności 6000 mAh, ładowanie 67 W przewodowo i 50 W bezprzewodowo oraz system aparatów rozwijany wspólnie z Leicą.
Xiaomi jest przy tym znacznie tańsze. Ceny zaczynają się od 10 999 juanów, a najwyższa konfiguracja kosztuje 14 999 juanów. Nadal mówimy o urządzeniu z najwyższej półki, ale nawet najdroższy 18 Fold kosztuje mniej niż podstawowy Mate XT2.
Huawei Mate XT2 kontra Xiaomi 18 Fold to dwa zupełnie różne pomysły na składany telefon
Oba urządzenia walczą o tego samego klienta premium, ale ich filozofia jest wyraźnie różna. Huawei próbuje zastąpić smartfon i mały tablet jednym urządzeniem, które po dwóch rozłożeniach daje ponad 10-calową powierzchnię roboczą. Xiaomi zachowuje bardziej klasyczną konstrukcję książkową i stawia na niższą masę, kompaktowe proporcje po złożeniu oraz możliwość wygodnej pracy na kilku aplikacjach.
Huawei wygrywa spektakularnością konstrukcji i rozmiarem po pełnym otwarciu, ale płaci za to masą niemal 300 gramów i astronomiczną ceną. Xiaomi 18 Fold przy 219 gramach jest znacznie lżejsze i kosztuje wyraźnie mniej, a jednocześnie oferuje własny flagowy procesor, dużą baterię i bardzo mocny zestaw fotograficzny. Nie oznacza to automatycznie, że jeden model jest lepszy – oba odpowiadają na trochę inne potrzeby.
Najciekawszy jest sam fakt, że najważniejsze chińskie firmy coraz mniej polegają na tych samych komponentach co konkurenci. Huawei rozwija Kirina i HarmonyOS, natomiast Xiaomi wprowadza własny XRing O3. Składane smartfony stają się więc nie tylko polem rywalizacji projektantów zawiasów, ale również miejscem, w którym chińscy producenci demonstrują coraz większą niezależność technologiczną.
Wojna na składane smartfony zaczęła się tuż przed prezentacją Apple
Termin obu chińskich premier trudno uznać za przypadkowy. Huawei i Xiaomi zaprezentowały swoje nowe składane flagowce 7 września, tuż przed kolejną dużą prezentacją Apple. Oczekiwania wobec amerykańskiej firmy są wyjątkowo wysokie, ponieważ rynek od dawna czeka na jej wejście do segmentu składanych urządzeń.
Chińscy producenci nie czekają jednak, aż Apple wyznaczy kierunek. Huawei posiada obecnie 68 proc. udziału w dostawach składanych smartfonów w Chinach, a w całym chińskim rynku smartfonów w drugim kwartale 2026 roku miał 22,6 proc., wyprzedzając Apple z wynikiem 18,1 proc. Xiaomi zajmowało 12,4 proc. rynku.
Rywalizacja wygląda więc zupełnie inaczej niż kilka lat temu, kiedy składane urządzenia kojarzyły się przede wszystkim z Samsungiem. Huawei rozwija już kategorię trifoldów, Xiaomi wraca z własną interpretacją szerokiego składanego flagowca, a inni producenci również eksperymentują z nowymi proporcjami i formami. Jeśli Apple rzeczywiście zdecyduje się wejść do tej kategorii, nie będzie tworzyło rynku od zera – trafi do segmentu, w którym konkurenci zdążyli już zbudować kilka generacji doświadczenia.
Podsumowanie
Huawei Mate XT2 jest jednym z najbardziej ekstremalnych smartfonów 2026 roku. Potrójnie składana konstrukcja otwiera się do 10,2 cala, urządzenie korzysta z procesora Kirin 9050 Pro, HarmonyOS 7, przebudowanego zawiasu, ochrony IP58/IP59 oraz – w wybranych wariantach – ekranu ograniczającego możliwość podglądania treści przez osoby znajdujące się obok.
Ekstremalna jest również cena. W Chinach Mate XT2 kosztuje od 19 999 do 24 999 juanów, a pierwsze egzemplarze trafią do sprzedaży 12 września. Na razie nie wiadomo, kiedy i czy ta generacja pojawi się oficjalnie w Polsce.
Najważniejszy jest jednak szerszy obraz rynku. Tego samego dnia Xiaomi odpowiedziało modelem 18 Fold z własnym procesorem XRing O3, funkcją pracy na trzech aplikacjach i znacznie niższą ceną. Na dzień przed wielką prezentacją Apple chińscy producenci pokazali więc bardzo wyraźnie, że wojna o przyszłość składanych smartfonów już trwa – i nie zamierzają czekać, aż Cupertino zdecyduje, jak ta przyszłość powinna wyglądać.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Publikujemy codziennie informacje o sztucznej inteligencji, nowych technologiach, IT oraz rozwoju agentów AI.
Obserwuj nas na Facebooku, aby nie przegapić kolejnych artykułów.



