Netflix wyraźnie uznał, że filmy i seriale to za mało. Platforma przedłużyła wszystkie swoje dotychczasowe oryginalne podcasty i zapowiedziała kolejną falę produkcji, wśród których znajdą się autorskie programy Harlana Cobena i Katta Williamsa. Katalog podcastowy serwisu liczy już ponad 60 pozycji i szybko rośnie.
Strategia nie sprowadza się przy tym do wrzucania do aplikacji nagrań audio. Netflix stawia przede wszystkim na podcasty wideo, przejmuje popularne formaty ze Spotify, Barstool Sports i innych producentów, a równocześnie buduje własne programy z twórcami mającymi już duże społeczności. W 2027 roku podcasty staną się również kolejnym miejscem sprzedaży reklam na platformie.
Warto wiedzieć:
- Netflix przedłużył całą dotychczasową linię swoich oryginalnych podcastów.
- Własne programy przygotują Harlan Coben i Katt Williams.
- Platforma ma już ponad 60 podcastów.
- Nowe produkcje obejmują true crime, sport, komedię, jedzenie i rozmowy.
- Od 2027 roku Netflix planuje globalnie sprzedawać reklamy również przy podcastach.
Netflix przedłużył wszystkie swoje dotychczasowe podcasty
Najbardziej wymowną częścią najnowszego komunikatu nie jest nawet lista nowych nazwisk, lecz decyzja o przedłużeniu całej oryginalnej oferty podcastowej. Do kolejnych odcinków wrócą między innymi „Murder with My Husband”, „The Pete Davidson Show”, „Shut Up Evan”, „The Puzzle Room with David Kwong” oraz „Allegedly with Ellison Barber”. Netflix tłumaczy, że podcasty są stosunkowo nowym elementem platformy, ale reakcja użytkowników była wystarczająco dobra, aby firma zdecydowała się zwiększyć inwestycje zamiast traktować ten format jako krótkotrwały eksperyment.
Skala projektu rośnie bardzo szybko. Netflix informuje, że w jego katalogu znajduje się już ponad 60 podcastów, a liczba ta obejmuje zarówno produkcje własne, jak i programy pozyskane dzięki współpracy z zewnętrznymi firmami. W aplikacji można już oglądać między innymi „The Bill Simmons Podcast”, „Pardon My Take”, „My Favorite Murder”, „The Ryen Russillo Show”, „Dear Chelsea”, „Behind the Bastards” czy sportowe i popkulturowe programy The Ringer. Obok nich rozwijany jest katalog bezpośrednio związany z markami Netflixa, obejmujący oficjalne podcasty poświęcone takim produkcjom jak „Bridgerton” i „One Piece”.
To już wystarczająco duża oferta, aby podcasty przestały wyglądać jak dodatkowa zakładka w aplikacji. Netflix zaczyna budować z nich osobny filar treści przeznaczonych do regularnego, często cotygodniowego konsumowania.
Może Cię zainteresować: Netflix ceny 2026: ile kosztuje subskrypcja i który pakiet wybrać?
Harlan Coben dostanie własny podcast na Netflixie
Jednym z najciekawszych nowych projektów będzie autorski podcast Harlana Cobena, który od lat pozostaje jednym z najważniejszych pisarzy współpracujących z Netfliksem. Platforma stworzyła już cały katalog serialowych adaptacji jego thrillerów, a „I Will Find You” jest przez Netflix określane jako jedna z najpopularniejszych produkcji serwisu. Teraz współpraca wychodzi poza ekranizowanie książek i obejmie format, w którym Coben sam stanie przed kamerą i mikrofonem.
Pomysł na program bardzo dobrze pasuje do autora kojarzonego z nagłymi zwrotami fabularnymi. Coben chce rozmawiać z gośćmi o „plot twistach” w prawdziwym życiu – wydarzeniach, decyzjach i przypadkach, które niespodziewanie zmieniły ich dalszą drogę. Do programu mają trafiać pisarze, artyści, przedsiębiorcy, aktorzy i sportowcy, ale również osoby nieznane wcześniej szerokiej publiczności, których historie zawierają szczególnie nieoczekiwany punkt zwrotny. Netflix nie podał jeszcze nazwy ani dokładnego terminu premiery, potwierdzając jedynie, że podcast wystartuje jeszcze w 2026 roku.
Dla platformy jest to logiczny sposób dalszego wykorzystywania nazwisk, które już posiadają własną publiczność w jej ekosystemie. Kto ogląda ekranizacje Cobena, może później zostać przyciągnięty do jego podcastu, a goście programu mogą z kolei kierować uwagę widzów w stronę kolejnych produkcji.
Może Cię zainteresować: The One About Matthew Perry. Netflix pokaże trzyczęściowy dokument o gwieździe „Przyjaciół”
Katt Williams również dostanie program tylko dla Netflixa
Drugim dużym nazwiskiem jest Katt Williams, którego nowy autorski podcast również ma pojawić się jeszcze w tym roku i być oryginalną produkcją dostępną na Netflixie. Komik ma z platformą rozbudowaną historię współpracy – w serwisie znajdują się jego stand-upy, w tym tegoroczny „The Last Report”, a właśnie popularność osobowości znanych już widzom Netflixa staje się jednym z fundamentów nowej strategii podcastowej.
Na razie Netflix nie zdradził nazwy ani dokładnego formatu programu Williamsa, dlatego nie wiadomo, czy będzie to klasyczny podcast rozmów, format mocniej oparty na komentarzu społecznym i popkulturowym, czy połączenie obu tych elementów. Charakter jego dotychczasowych występów sugeruje jednak, że trudno oczekiwać spokojnego programu prowadzonego według sztywnego scenariusza. Platforma wyraźnie stawia na gospodarzy posiadających bardzo rozpoznawalny styl, ponieważ właśnie osobowość prowadzącego jest jednym z najważniejszych powodów regularnego powracania do podcastu.
Coben i Williams pokazują przy okazji, jak Netflix zaczyna wykorzystywać własne relacje z twórcami. Dotąd autor, komik czy aktor pojawiał się przede wszystkim w filmie, serialu albo stand-upie. Teraz może dostać format produkowany znacznie częściej, który utrzymuje kontakt z widzem również pomiędzy dużymi premierami.
True crime, jedzenie i relacje. Netflix buduje własny katalog
Nowe oryginały nie kończą się na dwóch znanych nazwiskach. Netflix już udostępnia „The Rotten Files with Stephanie Soo”, w którym prowadząca analizuje głośne sprawy kryminalne, zaginięcia i procesy, oraz „Wishbone Kitchen” z Meredith Hayden, łączący gotowanie, rozmowy i codzienne historie. 28 września ruszy natomiast „Last Trace with Kaelyn Moore”, cotygodniowy program skupiający się na sprawach, w których śledztwo w pewnym momencie utknęło, a gospodarze próbują wrócić do miejsca, w którym urwał się dostępny ślad.
22 października do katalogu dołączy „Couldn’t Agree Less with Allison & Isaac”. Allison Kuch i były zawodnik NFL Isaac Rochell będą wykorzystywać własny związek jako punkt wyjścia do rozmów o pieniądzach, zazdrości, rodzicielstwie, rodzinie i konfliktach nadsyłanych przez widzów. Do tego dochodzi „On Campus: Game of the Week”, którego kolejne odcinki mają być prowadzone przez studentów różnych amerykańskich uczelni i pokazywać życie kampusu przed najważniejszymi wydarzeniami sportowymi.
Widać tutaj bardzo świadome rozłożenie oferty. Netflix nie próbuje stworzyć jednej „podcastowej marki”, lecz kopiuje logikę swojego katalogu filmowo-serialowego: ma być coś dla fanów true crime, sportu, jedzenia, relacji, komedii i szeroko pojętej popkultury.
Netflix podbiera również gotowe hity ze Spotify i Barstool Sports
Równolegle z budowaniem własnych formatów Netflix kupuje dostęp do podcastów, które mają już ogromną publiczność poza jego platformą. Pod koniec 2025 roku firma zawarła szerokie porozumienie ze Spotify, dzięki któremu do serwisu trafiły wideo-podcasty związane z The Ringer, między innymi „The Bill Simmons Podcast”, „The Zach Lowe Show”, „The Rewatchables”, „The Big Picture”, „Dissect” oraz kilka programów poświęconych NFL, NBA i Formule 1. Początkowo oferta wystartowała w Stanach Zjednoczonych, a Netflix od początku zapowiadał rozszerzenie jej na kolejne rynki.
Jeszcze dalej poszła umowa z Barstool Sports. Nowe wideo-odcinki „Pardon My Take”, „The Ryen Russillo Podcast” i „Spittin’ Chiclets” są objęte wieloletnim porozumieniem, które daje Netflixowi wyłączność na format wideo, podczas gdy wersje audio pozostają dostępne w standardowych aplikacjach podcastowych. Dzięki temu serwis może przyciągać publiczność, która wcześniej nie miała żadnego powodu, aby włączać Netflixa podczas słuchania komentarzy sportowych.
W lipcu Netflix potwierdzał już obecność dużych produkcji Spotify, Barstool i iHeart w jednym katalogu, obok programów własnych. Strategia zaczyna więc przypominać budowę telewizyjnej platformy podcastowej, w której Netflix nie musi być producentem wszystkiego, aby stać się miejscem, w którym użytkownik uruchamia treść.
Wideo jest tutaj równie ważne jak samo audio
Określenie „podcast” może nieco mylić, ponieważ Netflix nie próbuje bezpośrednio zastępować Spotify czy Apple Podcasts jako aplikacji działającej przede wszystkim w tle na smartfonie. Największy nacisk położono na pełne wersje wideo, które mogą pojawić się na tym samym telewizorze i w tym samym interfejsie co „Stranger Things”, filmy, transmisje sportowe czy stand-upy. Użytkownik może więc traktować rozmowę jak tradycyjny podcast albo po prostu włączyć ją jako luźny program telewizyjny.
To jedna z najważniejszych zmian zachodzących obecnie na rynku podcastów. Największe programy dawno przestały ograniczać się do pliku audio z nieruchomą okładką, ponieważ gospodarze pracują w rozbudowanych studiach, korzystają z kilku kamer, przygotowują materiały wizualne i coraz częściej zdobywają ogromne zasięgi właśnie poprzez YouTube. Netflix może wejść w tę przestrzeń bez budowania zupełnie nowego zachowania użytkowników – wystarczy umieścić format rozmowy obok pozostałych programów wideo.
Dobrym przykładem jest „On Purpose” Jaya Shetty’ego, którego wersja wideo w lipcu trafiła równocześnie na Netflix i Spotify. Tego rodzaju umowy pokazują, że granica pomiędzy podcastem, talk-show i programem streamingowym staje się coraz mniej istotna.
Podcasty otwierają Netflixowi również nowe miejsce na reklamy
Rozbudowa katalogu ma znaczenie nie tylko dla czasu spędzanego przez użytkowników w aplikacji. Netflix już oficjalnie potwierdził, że w 2027 roku globalnie uruchomi nowe zasoby reklamowe w podcastach wideo, podobnie jak w pionowych filmach wyświetlanych na urządzeniach mobilnych. Firma przedstawia oba formaty jako kolejne powierzchnie pozwalające reklamodawcom docierać do użytkowników poza tradycyjnymi serialami i filmami.
Z biznesowego punktu widzenia podcast jest wyjątkowo atrakcyjny. Produkcja rozmowy w studiu może być znacznie tańsza od tworzenia wysokobudżetowego serialu, a nowe odcinki pojawiają się co tydzień lub nawet kilka razy w tygodniu. Daje to regularną, przewidywalną widownię i dużą liczbę okazji do wyświetlenia reklamy. Netflix informował w sierpniu, że jego amerykańskie zobowiązania reklamowe w ramach tegorocznego Upfront niemal się podwoiły, a wśród treści regularnie przyciągających użytkowników firma wymieniała już właśnie podcasty wideo.
Można więc oczekiwać, że format będzie rozwijany znacznie intensywniej niż sugerowałaby sama popularność kilku pierwszych programów. Podcasty są dla Netflixa jednocześnie nowym rodzajem rozrywki, sposobem zatrzymania widza pomiędzy dużymi premierami i kolejnym produktem reklamowym.
Netflix coraz mniej przypomina klasyczny serwis VOD
Jeszcze kilka lat temu Netflix można było bardzo łatwo opisać jako miejsce do oglądania filmów i seriali na żądanie. Dzisiaj taka definicja jest coraz mniej wystarczająca. W aplikacji pojawiają się transmisje na żywo, wydarzenia sportowe, gry, pionowe materiały mobilne i coraz większa liczba podcastów wideo, a firma świadomie mówi już o dostarczaniu „rozrywki na każdy moment”, a nie wyłącznie produkcji fabularnych.
Podcasty szczególnie dobrze wpisują się w tę zmianę, ponieważ rozwiązują problem częstotliwości. Na nowy sezon dużego serialu można czekać rok lub dwa, natomiast gospodarz podcastu może wracać do aplikacji co tydzień. Netflix dostaje w ten sposób format, który buduje nawyk regularnego otwierania serwisu nawet wtedy, kiedy użytkownik nie ma aktualnie żadnego filmu czy serialu do obejrzenia.
Jednocześnie platforma nie musi od razu wygrać klasycznej wojny podcastowej ze Spotify. Jeżeli wideo z popularnego programu jest dostępne na Netflixie, a użytkownik ogląda je wieczorem na telewizorze zamiast na YouTube, cel zostaje osiągnięty. Najnowsze przedłużenia i zapowiedzi pokazują, że pierwszy etap tego eksperymentu był dla firmy na tyle obiecujący, iż właśnie rozpoczyna się znacznie większa rozbudowa.
Może Cię zainteresować: Media strumieniowe 2026 – najlepsze platformy VOD i ceny (Netflix, HBO, Disney+)
Podsumowanie
Netflix przestał traktować podcasty jako niewielki eksperyment. Platforma przedłużyła wszystkie swoje dotychczasowe oryginalne programy, ma już ponad 60 podcastów w katalogu i przygotowuje kolejne produkcje własne, w tym pierwsze autorskie podcasty Harlana Cobena oraz Katta Williamsa. Jednocześnie rozbudowuje ofertę poprzez współpracę ze Spotify, Barstool Sports i innymi producentami posiadającymi już ogromne audytorium.
Najważniejszy jest jednak kierunek całej strategii. Netflix nie próbuje po prostu zostać kolejną aplikacją do słuchania audio, lecz chce przenieść popularność podcastów wideo do własnego środowiska – na telewizory, komputery i urządzenia mobilne, na których użytkownicy już oglądają pozostałe treści.
W 2027 roku dojdzie do tego kolejny element: globalna sprzedaż reklam przy podcastach. Jeśli format nadal będzie przyciągał widzów, może więc szybko zmienić się z interesującego dodatku w jeden z ważniejszych filarów Netflixa. Platforma coraz wyraźniej nie chce być miejscem, które otwieramy wyłącznie wtedy, gdy wychodzi nowy serial – chce być aplikacją, w której codziennie znajduje się coś do oglądania albo słuchania.
Źródło: Netflix – Listen Up: Netflix Renews Initial Podcast Lineup; Announces Originals From Katt Williams, Harlan Coben and More, 1 września 2026 roku.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Publikujemy codziennie informacje o sztucznej inteligencji, nowych technologiach, IT oraz rozwoju agentów AI.
Obserwuj nas na Facebooku, aby nie przegapić kolejnych artykułów.



