Microsoft pokazał Project Solara, czyli koncepcję platformy dla urządzeń projektowanych od początku z myślą o agentach AI. Firma nie mówi tu o kolejnym laptopie, tablecie ani klasycznym komputerze osobistym. Chodzi o nową kategorię sprzętu, w której centrum interakcji nie jest aplikacja, lecz agent działający między użytkownikiem, urządzeniem, chmurą i firmowymi danymi.
Project Solara został opisany przez Stevena Bathiche’a, CVP & Technical Fellow w Applied Sciences Group Microsoftu. Według Microsoftu celem projektu jest stworzenie platformy „chip-to-cloud” dla urządzeń agent-first, czyli takich, które mają być budowane wokół agentów AI, zadań użytkownika, środowiska pracy i kontroli nad danymi. To kierunek szczególnie ważny dla firm, bo Microsoft od początku mówi o zarządzaniu, bezpieczeństwie, prywatności i integracji z ekosystemem Microsoft 365.
To nie jest zapowiedź jednego gotowego produktu konsumenckiego. Microsoft pokazuje raczej, jak może wyglądać kolejna fala komputerów: bardziej wyspecjalizowanych, działających blisko konkretnego zadania, z interfejsem opartym na głosie, kontekście, obrazie, dotyku i agentach. Firma testuje już koncepcje urządzeń biurkowych i przenośnych, a pierwsze projekty kieruje przede wszystkim do zastosowań biznesowych.
Project Solara to platforma dla urządzeń agent-first
Microsoft opisuje Project Solara jako nową platformę programowo-sprzętową dla doświadczeń agent-first. Oznacza to, że urządzenie nie jest projektowane wokół klasycznych aplikacji, ikon i okien, ale wokół agentów AI, które mają pomagać użytkownikowi wykonywać zadania, analizować kontekst i działać pomiędzy różnymi usługami. W takim modelu komputer staje się raczej punktem dostępu do inteligentnej warstwy pracy niż samodzielnym centrum wszystkich działań.
Według Microsoftu kolejna zmiana platformowa polega na przejściu „od aplikacji do agentów”. Zamiast otwierać program, wybierać funkcję i przeklikiwać interfejs, użytkownik ma wyrażać intencję, a agent powinien dobrać właściwe narzędzia, dane i sposób prezentacji. To bardzo mocno wpisuje się w kierunek, który widać także w Microsoft 365 Copilot, GitHub Copilot czy nowych funkcjach AI w Windowsie.
Project Solara ma działać jako platforma obejmująca zarówno urządzenie, jak i chmurę. Microsoft używa określenia „chip-to-cloud”, bo system ma łączyć lekką warstwę działającą na urządzeniu z usługami Azure, agentami i danymi organizacji. W praktyce oznacza to, że urządzenie może być niewielkie, wyspecjalizowane i kontekstowe, ale nadal korzystać z mocy większego środowiska chmurowego.
Microsoft chce odejść od komputera jako zbioru aplikacji
Najważniejsza teza Microsoftu jest prosta: agenci AI mogą stać się nową jednostką interakcji człowieka z komputerem. Firma porównuje ten moment do wcześniejszych zmian w historii komputerów. Mainframe’y nie zniknęły po pojawieniu się PC, komputery osobiste nie zniknęły po smartfonach, a smartfony nie zniknęły po smartwatchach. Każda nowa forma sprzętu znalazła własne miejsce, bo była lepiej dopasowana do konkretnego zadania.
W przypadku agentów AI Microsoft widzi podobny mechanizm. Jeśli użytkownik może mówić do komputera naturalnym językiem, zlecać mu zadania, delegować działania i korzystać z agentów działających pomiędzy aplikacjami, to tradycyjny ekran z ikonami nie zawsze musi być najlepszym interfejsem. W niektórych sytuacjach lepszy może być mały ekran na biurku, identyfikator noszony przy sobie, urządzenie w sklepie, szpitalu, fabryce albo punkcie obsługi klienta.
To ważna zmiana w myśleniu o sprzęcie. Microsoft nie próbuje przekonywać, że klasyczne komputery znikną. Pokazuje raczej, że agenci AI mogą uzasadnić powstanie kolejnych, bardziej wyspecjalizowanych form urządzeń. Ich zadaniem nie będzie zastąpienie laptopa, ale wejście w miejsca i procesy, w których laptop lub telefon są zbyt ogólne, zbyt rozpraszające albo zbyt mało dopasowane do pracy.
Just-in-time UI ma dopasowywać interfejs do urządzenia
Jednym z kluczowych pojęć w Project Solara jest just-in-time UI. Microsoft opisuje je jako sposób tworzenia interfejsu, który może dostosowywać się do urządzenia, rozmiaru ekranu, treści i sposobu interakcji. Nie chodzi już wyłącznie o responsywny układ znany ze stron internetowych, ale o elastyczny interfejs generowany lub składany pod konkretny kontekst użycia.
Dziś każda nowa kategoria urządzeń wymaga zwykle osobnych aplikacji, wzorców interfejsu, optymalizacji pod ekran, rozdzielczość, runtime i metodę sterowania. To sprawia, że budowa nowego typu komputera jest kosztowna i ryzykowna. Microsoft twierdzi, że agenci i AI mogą obniżyć ten próg, bo część doświadczenia użytkownika może być tworzona bardziej elastycznie, bez projektowania całego ekosystemu aplikacji od zera.
Firma nie obiecuje jednak w pełni generatywnego interfejsu tworzonego dowolnie klatka po klatce. Microsoft pisze, że Project Solara jest dziś budowany raczej w środku tego spektrum: dalej niż klasyczny responsywny interfejs, ale bez zależności od całkowicie nieograniczonej generacji. To ważne z punktu widzenia firm, bo w środowisku enterprise liczy się nie tylko elastyczność, ale też przewidywalność, spójność i kontrola.
Dwa urządzenia pokazują, jak może wyglądać komputer dla agentów AI
Microsoft pokazał dwa referencyjne koncepty urządzeń: przenośny badge oraz urządzenie biurkowe. Nie są to finalne produkty zapowiedziane do sprzedaży, ale projekty mające sprawdzić, jak platforma Project Solara może działać w praktyce. Firma podkreśla, że te koncepcje mają pokazać zakres możliwych form: od urządzeń stacjonarnych, przez przenośne, po wearable i rozwiązania hipermobilne.
Pierwszy koncept to badge, czyli lekki identyfikator z ekranem dotykowym. Microsoft opisuje go jako urządzenie dla pracowników informacyjnych, pielęgniarek, pracowników pierwszej linii i osób, które potrzebują szybkiego dostępu do agentów podczas ruchu. Wśród elementów projektu wymieniono ekran dotykowy, czytnik linii papilarnych Hello for Business, przełącznik prywatności, mikrofony dalekiego pola, głośnik, boczną kamerę, Wi-Fi, Bluetooth, GNSS, 5G oraz układ Qualcomm dla urządzeń wearable.
Drugi koncept to urządzenie biurkowe. Ma działać jako towarzysz pracy przy biurku, z ekranem dotykowym, uwierzytelnianiem twarzą przez Hello for Business, przyciskami prywatności, wyciszeniem mikrofonu, mikrofonami dalekiego pola, głośnikiem, sensorem obecności UWB, dwoma portami USB-C, Wi-Fi, Bluetooth i układem MediaTek IoT. Według Microsoftu taki sprzęt może działać samodzielnie, jako dodatek do komputera z Windowsem albo jako klient Windows 365 po podłączeniu zewnętrznego ekranu.
Qualcomm i MediaTek są pierwszymi partnerami krzemowymi
Microsoft podaje, że pierwszymi partnerami krzemowymi Project Solara są Qualcomm i MediaTek. Qualcomm współpracuje przy koncepcji urządzenia przenośnego, a MediaTek przy koncepcji urządzenia stacjonarnego. To ważne, bo Project Solara nie jest tylko pomysłem na interfejs, ale próbą zbudowania platformy sprzętowo-programowej, którą w przyszłości mogliby rozwijać producenci urządzeń.
Rola Qualcommu jest naturalna w przypadku urządzeń wearable i mobilnych form factorów. Microsoft wskazuje, że portable-device concept-reference design korzysta z doświadczenia Qualcommu w układach dla urządzeń noszonych i inteligentnych. Tego typu sprzęt musi być energooszczędny, lekki i gotowy do pracy w trybie ciągłego dostępu do agentów.
MediaTek ma z kolei doświadczenie w segmencie IoT i urządzeń brzegowych. To pasuje do biurkowego lub stacjonarnego scenariusza Project Solara, gdzie urządzenie może działać jako punkt dostępu do agentów w konkretnym miejscu pracy. W praktyce Microsoft buduje więc nie tylko własną wizję sprzętu, ale także zaplecze dla ekosystemu OEM-ów, producentów i partnerów wdrożeniowych.
Project Solara ma być gotowy na wiele agentów, nie jednego asystenta
Microsoft wyraźnie zakłada, że przyszłość nie będzie oparta na jednym dominującym agencie. Project Solara ma wspierać świat wielu wyspecjalizowanych agentów, tworzonych przez Microsoft, organizacje i zewnętrznych dostawców. Jedne będą służyły do komunikacji, inne do analizy, kodowania, pracy z dokumentami, obsługi klienta, zadań medycznych albo procesów branżowych.
To podejście różni się od prostego modelu jednego asystenta AI uruchamianego na żądanie. Microsoft pisze o potrzebie koordynacji wielu agentów i pracuje nad rozwiązaniami takimi jak agent dispatcher czy agent task manager, które mogą automatycznie aktywować lub wyświetlać właściwych agentów wtedy, gdy są potrzebni. W firmowym środowisku to kluczowe, bo agent nie może działać poza granicami uprawnień, danych i polityk bezpieczeństwa.
Project Solara ma pozwalać organizacjom korzystać z agentów Microsoftu, ale też budować własne. Microsoft wskazuje tu m.in. Copilot Studio, Microsoft 365 Agents SDK i Microsoft Agent Framework. Dla firm oznacza to potencjalnie nową warstwę wdrażania automatyzacji: nie tylko w aplikacjach, ale także bezpośrednio w urządzeniach i fizycznych miejscach pracy.

Microsoft stawia na enterprise, bezpieczeństwo i zarządzanie
Project Solara od początku jest kierowany przede wszystkim do firm. Microsoft podkreśla takie elementy jak zarządzanie urządzeniami, prywatność, bezpieczeństwo, tożsamość i kontrola użytkownika. To logiczne, bo urządzenia agent-first będą miały dostęp do danych firmowych, rozmów, spotkań, zadań i kontekstu pracy. Bez twardych zasad zarządzania byłyby trudne do zaakceptowania w organizacjach.
Wśród elementów platformy Microsoft wymienia Microsoft Device Ecosystem Platform, czyli system klasy enterprise oparty na AOSP, Agent Shell do dynamicznego ładowania i dopasowywania agentów chmurowych, Microsoft Intune do zarządzania urządzeniami, Entra ID do logowania użytkowników oraz Hello for Business z co najmniej jedną metodą biometryczną. To pokazuje, że Project Solara jest projektowany jako sprzęt firmowy, a nie gadżet konsumencki.
Istotne są też fizyczne mechanizmy prywatności. Microsoft wspomina o przycisku wyciszania mikrofonu, przyciskach prywatności oraz czytelnych wskaźnikach informujących, kiedy urządzenie słucha lub nagrywa. W przypadku sprzętu z kamerą, mikrofonami i agentami analizującymi kontekst takie elementy nie są dodatkiem, lecz warunkiem zaufania.
Microsoft testuje Project Solara wewnętrznie i z partnerami
Microsoft podaje, że setki pracowników firmy używają już koncepcyjnych urządzeń Project Solara, aby sprawdzać, jak wpływają na dzień pracy. To nadal etap pilotażu i rozwoju, ale ważne jest, że projekt nie kończy się na wizualizacji. Firma wykorzystuje prototypy do testowania scenariuszy z Microsoft 365 Copilot, Researcherem, Facilitatorem i eksperymentalnym Priority Agentem.
W ekosystemie Microsoft 365 urządzenia Solara mogą służyć do codziennych briefingów, pracy głosowej z Copilotem, szybszego dostępu do raportów, nagrywania spotkań, wykrywania zadań i prezentowania najważniejszych elementów wymagających uwagi. Priority Agent ma odpowiadać na pytanie, co w danym momencie naprawdę wymaga reakcji użytkownika, na podstawie sygnałów z WorkIQ.
Microsoft zapowiada też prywatny pilotaż z firmami takimi jak AccuWeather, Best Buy, CVS Health, Levi’s i Target. To pokazuje, że Project Solara nie jest wyłącznie wizją dla pracy biurowej. Firma bada scenariusze w handlu, zdrowiu, usługach, pracy terenowej, obsłudze klienta i innych środowiskach, w których agent może działać bliżej konkretnego procesu niż klasyczny komputer.
Czy Project Solara to przyszłość komputerów?
Project Solara jest dziś bardziej kierunkiem rozwoju niż gotową kategorią rynkową. Microsoft pokazuje, że komputer dla agentów AI może nie wyglądać jak laptop ani smartfon. Może być urządzeniem na biurku, identyfikatorem przy pracowniku, sprzętem w sklepie, szpitalu, fabryce albo punkcie obsługi. W każdym z tych miejsc najważniejszy staje się nie sam ekran, ale dostęp do agentów i danych w odpowiednim momencie.
To podejście ma sens szczególnie w przedsiębiorstwach, gdzie praca często polega na przełączaniu się między aplikacjami, dokumentami, komunikatorami, spotkaniami i systemami wewnętrznymi. Jeśli agent potrafi utrzymać kontekst, podsumować priorytety, nagrać rozmowę, wykryć zadania i uruchomić właściwy proces, osobne urządzenie może być wygodniejsze niż kolejna karta w przeglądarce.
Największym wyzwaniem będzie jednak użyteczność w praktyce. Agent-first device musi rozwiązywać realny problem, a nie tylko dodawać następny ekran do biurka. Microsoft zdaje się to rozumieć, dlatego zaczyna od zastosowań enterprise, referencyjnych projektów i pilotaży z partnerami. To rozsądny kierunek, bo w przypadku takiej kategorii sprzętu o sukcesie zdecydują nie prezentacje, ale konkretne scenariusze pracy.
Może Cię zainteresować: Android ma wykrywać fałszywe połączenia. Google uderza w oszustwa z użyciem deepfake’ów
Podsumowanie: Microsoft chce zbudować komputer dla ery agentów AI
Project Solara pokazuje, jak Microsoft wyobraża sobie nową klasę urządzeń opartych na agentach AI. Nie chodzi o zastąpienie PC, telefonu czy tabletu, ale o stworzenie bardziej wyspecjalizowanych form komputerów, które działają bliżej zadań, procesów i środowiska użytkownika.
Najważniejsze elementy projektu to platforma chip-to-cloud, obsługa wielu agentów, just-in-time UI, integracja z Microsoft 365 Copilot, WorkIQ, Azure, Intune, Entra ID i Hello for Business oraz referencyjne urządzenia tworzone z Qualcommem i MediaTekiem. Microsoft wyraźnie kieruje ten projekt do firm, w których liczą się zarządzanie, bezpieczeństwo, prywatność i kontrola nad danymi.
Project Solara nie jest jeszcze produktem masowym, ale dobrze pokazuje kierunek, w którym może iść rynek komputerów. Jeżeli agenci AI staną się podstawowym sposobem pracy z informacją, urządzenia projektowane wokół nich mogą stać się osobną kategorią sprzętu. Microsoft chce być jednym z pierwszych graczy, którzy zdefiniują tę kategorię od strony platformy, ekosystemu i zastosowań biznesowych.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Publikujemy codziennie informacje o sztucznej inteligencji, nowych technologiach, IT oraz rozwoju agentów AI.
Obserwuj nas na Facebooku, aby nie przegapić kolejnych artykułów.



