Po latach zwiastunów, przecieków i analiz pojedynczych klatek Rockstar Games wreszcie pokazało, jak Grand Theft Auto VI rzeczywiście wygląda podczas rozgrywki. „GTA VI: An Extended Look” to ponad 26 minut materiału prezentującego Jasona i Lucię podczas misji, pościgów oraz swobodnej eksploracji Vice City i całego stanu Leonida.
Po raz pierwszy mogliśmy dokładniej zobaczyć przełączanie bohaterów, nowy system walki i skradania, bardziej zaawansowaną policję, ogromną liczbę aktywności pobocznych oraz świat, który wygląda na znacznie bardziej reaktywny niż Los Santos z GTA V. Rockstar potwierdziło również powrót mechaniki zmieniającej sylwetkę postaci w zależności od jedzenia i treningu.
Warto wiedzieć:
- „GTA VI: An Extended Look” trwa około 26 minut i pokazuje właściwą rozgrywkę.
- Materiał został zarejestrowany na PlayStation 5.
- Jason i Lucia mogą działać wspólnie, a gracz będzie mógł przełączać się między nimi.
- Powracają zmiany sylwetki zależne od jedzenia i ćwiczeń.
- Pokazano m.in. koszykówkę, nurkowanie, wyścigi, kajaki, skutery wodne i skoki ze spadochronem.
Rockstar wreszcie pokazało, jak naprawdę gra się w GTA 6
Dotychczasowe zwiastuny GTA 6 przede wszystkim budowały klimat Leonidy, przedstawiały głównych bohaterów i imponowały poziomem szczegółowości świata, ale nie odpowiadały na najważniejsze pytanie: jak właściwie będzie wyglądała normalna rozgrywka. „An Extended Look” w dużej mierze wypełnia tę lukę, ponieważ po raz pierwszy widzimy dłuższe sekwencje prezentujące poruszanie się po świecie, interfejs, jazdę samochodem, walkę, pościgi i przełączanie się między Jasonem oraz Lucią.
Pokaz nie ma formy tradycyjnego gameplayu z narratorem omawiającym każdą mechanikę, dlatego Rockstar nadal zostawia sporo przestrzeni do odkrycia przed premierą. Jednocześnie materiał wystarcza, aby zobaczyć kierunek rozwoju całej gry. GTA 6 nie odcina się od fundamentów GTA V, lecz zdecydowanie rozbudowuje niemal każdy z nich, wykorzystując przy okazji rozwiązania i doświadczenie zdobyte podczas tworzenia Red Dead Redemption 2.
Szczególnie mocno widać większe przywiązanie do symulacji świata. Bohaterowie nie funkcjonują jedynie pomiędzy kolejnymi misjami, ponieważ mogą ćwiczyć, jeść, zmieniać wygląd, korzystać z rozmaitych aktywności i obserwować reakcje mieszkańców na wydarzenia rozgrywające się wokół nich. Leonida ma być czymś więcej niż dużą mapą służącą do przemieszczania się pomiędzy ikonami zadań.
Jason i Lucia naprawdę działają razem podczas misji
Jednym z najważniejszych elementów pokazu jest sposób wykorzystania dwóch głównych bohaterów. W GTA V Michael, Franklin i Trevor posiadali własne historie i regularnie spotykali się podczas określonych misji, natomiast w GTA 6 relacja Jasona i Lucii wydaje się być znacznie mocniej wpisana również w samą mechanikę rozgrywki. Para wspólnie podróżuje, bierze udział w przestępstwach i może wykonywać różne części tej samej akcji.
Świetnie widać to podczas jednej z policyjnych ucieczek, kiedy Lucia prowadzi samochód, a Jason wychyla się przez okno i ostrzeliwuje ścigające ich radiowozy. Gracz nie jest ograniczony wyłącznie do obserwowania partnera wykonującego zaprogramowaną czynność, ponieważ może przejąć kontrolę nad odpowiednim bohaterem i zmienić swoją rolę w trakcie wydarzenia.
Jeszcze ciekawiej wygląda jedna z większych misji, podczas której Jason i Lucia zostają rozdzieleni. Jason prowadzi otwartą walkę z przeciwnikami, podczas gdy Lucia realizuje swoją część zadania znacznie bardziej dyskretnie. Taki projekt otwiera Rockstarowi możliwość budowania misji, w których jeden bohater wykonuje zupełnie inne czynności niż drugi, a przełączanie pomiędzy nimi nie jest tylko efektownym dodatkiem, lecz faktycznie wpływa na sposób prowadzenia akcji.

Przełączanie Jasona i Lucii jest znacznie bardziej płynne niż w GTA V
Zmiana kontrolowanego bohatera była jedną z najbardziej charakterystycznych mechanik GTA V i oczywiście powraca również w szóstej części, ale jej działanie zostało znacznie rozbudowane. Jeżeli Jason i Lucia znajdują się blisko siebie, przełączenie może nastąpić bardzo szybko i bez charakterystycznego długiego oddalania kamery wysoko nad mapę, które znamy z poprzedniej gry.
W praktyce oznacza to, że zmiana postaci może być wykonywana w samym środku dynamicznej akcji. Podczas pościgu gracz może prowadzić jako Lucia, a następnie przejąć Jasona i skupić się na ostrzeliwaniu policji. Drugi bohater nadal wykonuje swoją czynność, dlatego cała scena nie zatrzymuje się tylko dlatego, że zmieniliśmy perspektywę.
Jeżeli Jason i Lucia znajdują się w różnych miejscach Leonidy, przełączenie przypomina już bardziej rozwiązanie znane z GTA V. Kamera oddala się od jednej postaci i przenosi do drugiej znajdującej się nawet wiele kilometrów dalej. Co ważne, system nie będzie ograniczony jedynie do przygotowanych fragmentów misji, ponieważ możliwość zmiany protagonisty ma funkcjonować również podczas swobodnej eksploracji. Może to dać bardzo ciekawy efekt, kiedy po kilku godzinach spędzonych jako Lucia przełączymy się na Jasona i zobaczymy, czym zajmował się w tym czasie.
Pościgi wyglądają znacznie bardziej chaotycznie i dynamicznie
Pościgi samochodowe pozostają jednym z fundamentów Grand Theft Auto, ale w GTA 6 ich przebieg wygląda znacznie mniej mechanicznie niż w poprzedniej części. Podczas pokazanego starcia Jason ostrzeliwuje radiowozy z jadącego samochodu, a trafienie w oponę może realnie wpłynąć na zachowanie pojazdu, doprowadzić do utraty kontroli i rozpocząć serię kolejnych kolizji.
Samochody reagują na uszkodzenia bardziej przekonująco, a wypadek jednego pojazdu może oddziaływać na cały ruch wokół niego. Radiowozy wpadają na przeszkody i inne samochody, elementy otoczenia zostają niszczone, a pościg sprawia wrażenie bardziej nieprzewidywalnego niż klasyczna kolejka policyjnych pojazdów pojawiających się za graczem w GTA V.
Znacznie ciekawsza ma być również sama policja. Funkcjonariusze powinni bardziej dynamicznie reagować na sytuację, a system poszukiwania może brać pod uwagę nie tylko pozycję gracza, lecz również dodatkowe informacje dotyczące podejrzanego. Jeżeli Rockstar rzeczywiście rozwinie tę mechanikę na poziomie sugerowanym przez pokaz, ucieczka przed policją nie będzie sprowadzała się wyłącznie do opuszczenia określonego obszaru i przeczekania kilku chwil.

Walka i skradanie dostały wyraźnie więcej możliwości
Duże zmiany widać również podczas starć. Jason i Lucia korzystają z osłon, płynniej przemieszczają się pomiędzy nimi i reagują na przeciwników w bardziej naturalny sposób niż bohaterowie GTA V. Animacje wyglądają ciężej i bardziej fizycznie, co szczególnie dobrze widać podczas bezpośrednich starć oraz sytuacji, w których bohater musi wyrwać się przeciwnikowi.
Rockstar rozwija również skradanie, które we wcześniejszych częściach GTA zwykle pełniło rolę mechaniki wykorzystywanej w pojedynczych, mocno oskryptowanych misjach. Lucia w jednej ze scen ostrożnie porusza się po budynku, zachodzi uzbrojonego przeciwnika od tyłu i dokonuje cichej eliminacji, podczas gdy Jason w innej części tej samej akcji prowadzi znacznie bardziej otwartą walkę.
Nie wiemy jeszcze, czy GTA 6 pozwoli przechodzić całe misje różnymi metodami, ale sam sposób pokazania rozgrywki sugeruje większą swobodę niż w GTA V. Dwójka bohaterów daje tutaj Rockstarowi dodatkowe możliwości, ponieważ jedna postać może odciągać uwagę przeciwników lub prowadzić bezpośrednią walkę, podczas gdy druga realizuje cel zadania w zupełnie inny sposób.
Jason i Lucia mogą przytyć, zbudować mięśnie i zmienić wygląd
Jedną z najbardziej interesujących niespodzianek jest powrót rozwiązań pamiętanych przede wszystkim z GTA: San Andreas. Jedzenie ma wpływać na wagę Jasona i Lucii, natomiast regularne ćwiczenia pozwolą rozwijać ich muskulaturę. Rockstar nie ogranicza więc personalizacji bohatera wyłącznie do wyboru ubrań, fryzury czy tatuaży.
Pokazano między innymi siłownię oraz ćwiczenia, które mogą wpływać na wygląd protagonistów. Mechanika przypomina połączenie systemu z San Andreas z bardziej rozbudowanym podejściem do fizyczności postaci znanym z Red Dead Redemption 2, gdzie sposób odżywiania Arthura Morgana również zmieniał jego sylwetkę.
Rozbudowana została ponadto garderoba, dzięki czemu Jason i Lucia będą mogli posiadać znacznie więcej stylizacji dopasowanych do różnych części Leonidy. Vice City jest miejscem bardzo mocno opartym na modzie, klubach, plażach i kulturze wizerunku, dlatego ubrania nie wyglądają tutaj jak zwykła lista kosmetycznych skórek. W poszczególnych dzielnicach można zauważyć różne style mieszkańców, co dodatkowo wzmacnia wrażenie, że konkretny strój należy do określonej części tego świata.
Koszykówka, nurkowanie, kajaki i airboaty. Leonida ma być ogromnym placem zabaw
Lista aktywności pobocznych pokazanych podczas 26-minutowego materiału jest naprawdę długa i sugeruje, że Rockstar chce znacząco rozbudować to, co można robić poza głównymi misjami. W materiale widzimy koszykówkę, ćwiczenia na siłowni, wyścigi, strzelnicę oraz skoki ze spadochronem, ale ogromne znaczenie ma również środowisko wodne.
Jason i Lucia mogą korzystać z łodzi, skuterów wodnych, kajaków i charakterystycznych airboatów, które świetnie pasują do inspirowanych Florydą mokradeł Leonidy. Powraca także nurkowanie, dzięki któremu będzie można eksplorować miejsca znajdujące się pod powierzchnią wody.
Ważne jest to, że GTA 6 nie ogranicza świata do samego Vice City. Oprócz wielkiej metropolii zobaczymy plaże, wyspy, niewielkie miejscowości, autostrady i rozległe tereny przypominające Everglades. Każdy z tych regionów może dzięki temu oferować nieco inne sposoby spędzania czasu. W mieście dominują kluby, sport, zakupy i nocne życie, natomiast poza nim można przesiąść się na łódź, nurkować, eksplorować mokradła albo po prostu ruszyć w długą podróż przez Leonidę.
Vice City wygląda, jakby naprawdę żyło
Skala GTA 6 robi wrażenie, ale sama wielkość mapy nie jest najciekawszym elementem prezentacji. Znacznie ważniejsze jest zagęszczenie ludzi i drobnych wydarzeń, które można obserwować praktycznie w każdej scenie. Ulice są pełne mieszkańców, na plażach pojawiają się całe grupy ludzi, kluby tętnią życiem, a przechodnie wykonują znacznie więcej czynności niż w Los Santos.
NPC wydają się również wyraźnie bardziej reaktywni. Nie chodzi jedynie o uciekanie po rozpoczęciu strzelaniny, ponieważ mieszkańcy obserwują wydarzenia, korzystają z telefonów, nagrywają otoczenie, reagują na dziwne zachowanie bohaterów i wchodzą w niewielkie interakcje pomiędzy sobą. Rockstar od dawna buduje ogromne systemy odpowiedzialne za zachowanie pieszych, ale w GTA 6 skala tej pracy jest szczególnie widoczna.
Różnice dotyczą również poszczególnych części mapy. Mieszkańcy centrum Vice City wyglądają inaczej niż ludzie spotykani w bardziej turystycznych lub biedniejszych dzielnicach, a jeszcze inne postacie można zobaczyć poza wielkim miastem. Jeśli ta różnorodność utrzyma się podczas normalnych kilkudziesięciu godzin rozgrywki, Leonida może być jednym z najbardziej przekonujących otwartych światów, jakie dotąd powstały.

Nowy interfejs przypomina prawdziwy GPS
Podczas prezentacji mogliśmy znacznie dokładniej przyjrzeć się interfejsowi, który został mocno odświeżony względem GTA V. Szczególnie dobrze widać to podczas prowadzenia samochodu, ponieważ nawigacja coraz bardziej przypomina współczesną aplikację GPS, a informacje dotyczące trasy są prezentowane czytelniej i w bardziej naturalny sposób.
Zmienił się również system wyboru broni. Koło uzbrojenia nadal pozostaje znajome dla osób grających w GTA V i Red Dead Redemption 2, ale zostało wizualnie przeprojektowane oraz lepiej dopasowane do nowej stylistyki interfejsu. Na ekranie pojawia się więcej informacji potrzebnych podczas działania, ale Rockstar stara się jednocześnie nie zasłaniać nimi dużej części świata.
Szczególnie ważny będzie oczywiście smartfon, który w GTA 6 może pełnić znacznie większą rolę niż telefon Michaela, Franklina czy Trevora. Dostajemy wiadomości, aplikacje i social media, a internet funkcjonujący wewnątrz świata gry będzie prawdopodobnie jednym z głównych źródeł dodatkowych aktywności, kontaktów i satyry.
GTA 6 bierze na celownik influencerów i współczesny internet
Rockstar zawsze wykorzystywało Grand Theft Auto do satyry na amerykańską kulturę, ale GTA 6 powstaje w świecie zupełnie innym niż ten, w którym debiutowało GTA V w 2013 roku. Social media, krótkie filmy, influencerzy, transmisje na żywo i obsesja na punkcie internetowego wizerunku stały się częścią codzienności, dlatego właśnie te elementy są wyjątkowo mocno widoczne w Leonidzie.
W materiale pojawia się między innymi influencer transmitujący wydarzenia na żywo, a mieszkańcy regularnie wykorzystują telefony do nagrywania tego, co dzieje się wokół nich. Sam świat posiada własne platformy społecznościowe, wiadomości i treści publikowane przez NPC, które parodiują współczesny TikTok, Instagram oraz kulturę viralowych filmów.
Do tego dochodzi klasyczny zestaw Rockstar: absurdalne reklamy, fikcyjne marki, programy telewizyjne, dziwni celebryci i postacie budujące karierę na internetowej popularności. Floryda jest dla takiej satyry wręcz idealnym miejscem, ponieważ łączy luksus, kluby, turystykę, ekscentrycznych mieszkańców i kulturę social mediów, która już w pierwszym zwiastunie GTA 6 była jednym z najważniejszych motywów.
Rockstar wraca do obsesji na punkcie drobnych szczegółów
Po Red Dead Redemption 2 trudno było oczekiwać od Rockstar świata pozbawionego absurdalnej liczby drobiazgów i GTA 6 zdecydowanie kontynuuje tę filozofię. Bohaterowie mogą zmieniać sylwetkę, mieszkańcy różnią się w zależności od regionu, samochody bardziej szczegółowo reagują na uszkodzenia, a dziesiątki aktywności nie mają żadnego bezpośredniego związku z główną historią.
Takie elementy nie decydują pojedynczo o jakości gry, ale razem tworzą poczucie świata, który istnieje również wtedy, gdy gracz nie wykonuje aktualnie misji. Możliwość pójścia na siłownię, wskoczenia do kajaka, przejechania przez mokradła airboatem albo obserwowania absurdalnych mieszkańców Vice City sprawia, że mapa przestaje być tylko ogromną przestrzenią pomiędzy punktami fabularnymi.
I oczywiście dochodzimy do informacji absolutnie fundamentalnej: można pogłaskać psa. Rockstar faktycznie pokazało taką interakcję. Przy zwierzęciu pojawia się możliwość kontaktu, dzięki czemu jeden z najważniejszych nieformalnych testów współczesnych gier został oficjalnie zaliczony. Trudno powiedzieć, czy wpłynie to na fabułę, gospodarkę albo system policji, ale pewne rzeczy po prostu trzeba odnotować.

GTA 6 wygląda jak połączenie GTA V i Red Dead Redemption 2
Po pełnym pokazie coraz wyraźniej widać, że Rockstar nie próbuje zmienić Grand Theft Auto w zupełnie inną serię. Nadal dostaniemy szybkie samochody, strzelaniny, napady, pościgi policyjne, absurdalny humor i ogromny otwarty świat, ale na ten fundament nakładane są systemy przypominające znacznie bardziej symulacyjne podejście zastosowane w Red Dead Redemption 2.
Świat reaguje na zachowanie gracza, wygląd bohaterów może zmieniać się w zależności od stylu życia, NPC otrzymali znacznie bardziej złożone zachowania, a czas spędzony pomiędzy głównymi zadaniami ma być równie ważny jak same misje. Jednocześnie tempo pozostaje znacznie szybsze niż w westernie Rockstar, ponieważ samochody, współczesna broń i samo Vice City wymuszają zupełnie inny rytm rozgrywki.
Największe pytanie dotyczy tego, jak wszystkie te systemy będą działały po 50 czy 100 godzinach, kiedy przestaniemy oglądać starannie wybrane sceny z prezentacji i zaczniemy samodzielnie testować granice gry. Na obecnym etapie „An Extended Look” pokazuje jednak zdecydowanie więcej niż wszystkie wcześniejsze zwiastuny razem i po raz pierwszy daje realne wyobrażenie o tym, czym GTA 6 będzie jako gra, a nie tylko jako imponujące technologicznie widowisko.
Podsumowanie
„Grand Theft Auto VI: An Extended Look” odpowiedziało na dużą część pytań, które pozostawały otwarte od pierwszej zapowiedzi gry. Jason i Lucia rzeczywiście współpracują podczas misji, przełączanie bohaterów zostało znacząco rozwinięte, pościgi są bardziej dynamiczne, walka i skradanie otrzymują nowe możliwości, natomiast zmiany sylwetki, rozbudowana garderoba oraz ogromna liczba zajęć pobocznych sprawiają, że systemów znanych z poprzednich gier Rockstar będzie tutaj wyjątkowo dużo.
Największe wrażenie robi jednak cały świat Leonidy, ponieważ Vice City jest tylko jego częścią. Plaże, kluby, sklepy, mokradła, mniejsze miasta, tysiące NPC, social media, łodzie, nurkowanie, sport i drobne interakcje tworzą środowisko, które wygląda znacznie bardziej dynamicznie niż Los Santos.
Po latach oczekiwania wreszcie zobaczyliśmy więc nie tylko, jak GTA 6 wygląda, lecz przede wszystkim jak będzie się w nie grało. A skoro Rockstar znalazło jeszcze miejsce na możliwość pogłaskania psa, pozostaje już tylko sprawdzić, ile innych kompletnie niepotrzebnych, ale absolutnie obowiązkowych szczegółów ukryto w Leonidzie.
Dziękujemy za przeczytanie artykułu na Techoteka.pl.
Publikujemy codziennie informacje o sztucznej inteligencji, nowych technologiach, IT oraz rozwoju agentów AI.
Obserwuj nas na Facebooku, aby nie przegapić kolejnych artykułów.



