Proton udostępnił Lumo 2.0, największą dotąd aktualizację swojego prywatnego asystenta AI. Nowa wersja wprowadza funkcje, których brakowało jej w bezpośrednim porównaniu z ChatGPT, Gemini czy Claude. Lumo AI potrafi teraz generować obrazy, analizować przesłane grafiki, edytować zdjęcia, korzystać z trybu głębszego rozumowania, pobierać aktualne informacje z sieci, wskazywać źródła i zapamiętywać kontekst pracy użytkownika.
To ważna zmiana, bo Proton Lumo od początku było pozycjonowane jako asystent AI dla osób, które chcą korzystać ze sztucznej inteligencji bez oddawania prywatnych rozmów, dokumentów i obrazów do treningu modeli. Do tej pory największym argumentem Lumo była ochrona danych. Po aktualizacji Lumo 2.0 ma być już nie tylko „prywatniejszym chatbotem”, ale pełniejszym narzędziem do codziennej pracy z tekstem, obrazami, researchiem i plikami.
Warto wiedzieć:
- Lumo 2.0 to najnowsza wersja prywatnego asystenta AI od Proton, firmy znanej z usług takich jak Proton Mail, Proton Drive i Proton VPN.
- Lumo AI potrafi generować i analizować obrazy, korzystać z pamięci, pracować w projektach oraz wyszukiwać aktualne informacje w sieci ze źródłami.
- Proton podkreśla, że rozmowy w Proton Lumo nie są wykorzystywane do trenowania modeli AI, a historia czatów ma być chroniona szyfrowaniem o zerowym dostępie.
- Z narzędzia można skorzystać bezpośrednio pod adresem https://lumo.proton.me/
- Lumo 2.0 ma być propozycją dla osób, które chcą korzystać z funkcji znanych z ChatGPT, Gemini czy Claude, ale z większym naciskiem na prywatność danych.
Proton opisuje Lumo 2.0 jako najbardziej znaczącą zmianę od premiery usługi. Firma podaje, że asystent został przebudowany na nowej architekturze, działa na europejskiej infrastrukturze Protona i korzysta z szyfrowania o zerowym dostępie. Według Protona z Lumo zaczęło korzystać już ponad 10 milionów osób.
Co to jest Lumo AI?
Lumo AI to asystent sztucznej inteligencji rozwijany przez Proton, firmę znaną z usług nastawionych na prywatność, takich jak Proton Mail, Proton Drive, Proton VPN czy Proton Pass. W praktyce jest to chatbot, który ma pomagać w pisaniu, odpowiadaniu na pytania, analizowaniu treści, pracy z dokumentami, wyszukiwaniu informacji i wykonywaniu zadań podobnych do tych, które użytkownicy znają z ChatGPT, Gemini albo Claude.
Różnica polega na tym, że Proton Lumo od początku zostało zbudowane wokół prywatności. Proton deklaruje, że Lumo nie loguje treści rozmów, nie wykorzystuje czatów użytkowników do trenowania modeli AI, nie sprzedaje danych i nie udostępnia ich podmiotom trzecim. Firma podaje też, że Lumo działa na modelach open source uruchamianych na serwerach kontrolowanych przez Proton, więc dane użytkownika nie mają trafiać do zewnętrznych platform AI.
To właśnie ten element sprawia, że Lumo 2.0 jest czymś więcej niż kolejnym chatbotem z nowymi funkcjami. Rynek AI szybko przeszedł od prostych rozmów do pracy na plikach, grafikach, strategiach, dokumentach firmowych, notatkach prywatnych i poufnych materiałach. Im więcej danych wpisujemy do asystentów AI, tym ważniejsze staje się pytanie, co później dzieje się z tymi informacjami.

Co nowego wprowadza Lumo 2.0?
Najważniejsza zmiana w Lumo 2.0 to przejście z prostszego asystenta tekstowego do narzędzia multimodalnego. Oznacza to, że Lumo AI potrafi pracować nie tylko z tekstem, ale także z obrazami. Użytkownik może przesłać zdjęcie, zrzut ekranu, wykres, dokument albo szkic i zapytać asystenta o jego zawartość. Może też wygenerować grafikę na podstawie opisu lub poprosić o edycję istniejącego obrazu.
Druga duża nowość to mocniejsze rozumowanie. Lumo 2.0 wprowadza dwa tryby pracy. Tryb Szybki ma obsługiwać codzienne pytania i proste zadania, a tryb Myślenie jest przeznaczony do trudniejszych problemów, które wymagają kilku etapów analizy. Proton podaje, że tryb Myślenie nie istniał w Lumo 1.4, a nowa wersja odpowiada na codzienne zapytania nawet o 76 proc. szybciej niż poprzednia.
Trzecim filarem aktualizacji jest lepsze wyszukiwanie w sieci. Proton informuje, że gdy pytanie wymaga aktualnych danych, Lumo AI może pobierać wyniki na żywo z internetu i podawać źródła. To ma dawać dokładniejsze odpowiedzi, ułatwiać weryfikację i zmniejszać ryzyko halucynacji. Dla użytkownika oznacza to, że Lumo 2.0 zaczyna przypominać nie tylko chatbota, ale też prywatniejsze narzędzie do researchu.
Lumo 2.0 is a private AI that competes with the latest models from OpenAI (ChatGPT) and Anthropic (Claude).
Open the thread to see all of the new improvements ⬇️ https://t.co/JVxes0GoFA
— Proton (@ProtonPrivacy) June 30, 2026
Lumo 2.0 generuje, analizuje i edytuje obrazy
Obsługa obrazów to najbardziej widoczna nowość w Lumo 2.0. Proton Lumo może teraz generować grafiki na podstawie promptu, analizować przesłane zdjęcia, odpowiadać na pytania dotyczące obrazów i edytować istniejące materiały wizualne. Użytkownik może zacząć od opisu, doprecyzowywać efekt w tym samym wątku i iterować do momentu uzyskania oczekiwanego rezultatu.
W praktyce oznacza to wejście w obszar, w którym od dawna mocno konkurują ChatGPT i Gemini. Jeden asystent ma pomóc napisać tekst, przeanalizować dokument, sprawdzić zrzut ekranu, wygenerować grafikę do prezentacji i znaleźć aktualne informacje. Lumo AI nadrabia więc jedną z najważniejszych funkcjonalnych luk względem największych chatbotów.
Najciekawszy jest jednak kontekst prywatności. Obrazy przesyłane do AI mogą zawierać bardzo wrażliwe informacje. To mogą być faktury, dokumenty, twarze, zrzuty ekranu z aplikacji, fragmenty korespondencji, panele analityczne, projekty graficzne albo materiały firmowe. Proton deklaruje, że szyfrowanie o zerowym dostępie obejmuje również przetwarzanie obrazów, a przesłane i wygenerowane grafiki są przechowywane w taki sposób, aby nie miał do nich dostępu nikt poza użytkownikiem, nawet sam Proton.

Tryb Myślenie ma pomóc przy trudniejszych zadaniach
Lumo 2.0 dostało nowy tryb rozumowania, który Proton nazywa trybem Myślenie. To odpowiedź na jeden z najważniejszych trendów w generatywnej AI. Chatboty coraz częściej mają nie tylko szybko odpowiadać, ale też lepiej radzić sobie z analizą, planowaniem, porównywaniem argumentów, kodowaniem, rozwiązywaniem problemów i wieloetapowym wnioskowaniem.
Proton podaje, że w rankingu Artificial Analysis Intelligence Index model Lumo 2.0 Lite osiąga wynik o 127 proc. wyższy niż Lumo 1.4, a Lumo 2.0 Max o 240 proc. wyższy. Ten benchmark łączy oceny z kilku obszarów, między innymi agentów, kodowania, rozumowania naukowego i wiedzy ogólnej. To dane producenta, ale pokazują, że aktualizacja nie dotyczy tylko interfejsu. Proton realnie przebudował warstwę modeli i sposób działania asystenta.
TechCrunch zwraca uwagę, że publiczna wersja Lumo po aktualizacji odpowiada w formacie zbliżonym do Gemini i ChatGPT, oferując podobny poziom szczegółowości i kontekstu w odpowiedziach. To ważna obserwacja, bo do tej pory prywatne alternatywy dla dużych chatbotów często przegrywały jakością i szybkością. Proton Lumo próbuje zamknąć tę lukę bez rezygnacji z ochrony danych.
Wyszukiwanie w sieci i źródła w odpowiedziach
Jedną z najważniejszych funkcji w Lumo 2.0 jest lepsze wyszukiwanie w sieci. Proton podaje, że gdy pytanie wymaga aktualnych informacji, Lumo pobiera wyniki na żywo z internetu i dołącza źródła. Dzięki temu użytkownik może sprawdzić, skąd pochodzi odpowiedź i samodzielnie ocenić jej wiarygodność.
To istotne, bo chatboty bez dostępu do aktualnych źródeł szybko stają się ograniczone. Mogą dobrze pisać, streszczać, tłumaczyć i analizować, ale przy pytaniach o bieżące wydarzenia, ceny, zmiany w usługach, nowe produkty albo regulacje łatwo o nieaktualną odpowiedź. Lumo AI ma teraz lepiej radzić sobie z takim kontekstem, bo może korzystać z danych z sieci i wskazywać źródła.
Dla Techoteki to szczególnie ciekawy kierunek, bo AI bez źródeł jest wygodne, ale trudne do wykorzystania w poważniejszym researchu. Źródła pozwalają sprawdzić, czy odpowiedź nie jest zlepkiem prawdziwych i nieprawdziwych informacji. Jeśli Proton dobrze dopracuje ten element, Proton Lumo może być interesujące dla osób, które chcą używać AI do pracy informacyjnej, ale nie chcą oddawać całego procesu wyszukiwania największym platformom.
Pamięć i Projekty. Lumo AI ma pracować dłużej niż jedną rozmowę
Kolejną istotną zmianą jest pamięć. Lumo 2.0 łączy kontrolowaną przez użytkownika pamięć z Projektami, czyli zaszyfrowanymi przestrzeniami roboczymi. Asystent może zapamiętywać ustawienia, styl pracy i bieżący kontekst, ale użytkownik ma decydować, co Lumo zapamięta, co ma zapomnieć i czego nie powinno się uczyć.
To ważne, bo pamięć jest jedną z funkcji, które najmocniej zmieniają sposób korzystania z AI. Bez niej każda rozmowa zaczyna się od zera. Z pamięcią asystent może lepiej rozumieć, że użytkownik pisze w określonym stylu, pracuje nad konkretnym projektem, ma stałe preferencje albo wraca do tego samego zadania po kilku dniach. To oszczędza czas, ale jednocześnie tworzy pytanie o to, gdzie taki kontekst jest przechowywany.
Proton podaje, że okno kontekstowe w Lumo 2.0 jest dwukrotnie większe, co ma pomagać w prowadzeniu dłuższych wątków, analizie dłuższych dokumentów i pracy na większych zestawach danych. Projekty idą jeszcze dalej, bo przechowują czaty, pliki i instrukcje w jednym zaszyfrowanym obszarze roboczym. Według Protona każdy element tego kontekstu jest chroniony szyfrowaniem o zerowym dostępie.
Niestandardowe Lumo, czyli własny asystent do konkretnych zadań
Lumo 2.0 wprowadza także niestandardowe modele Lumo. To specjalnie stworzeni asystenci, których można dostosować do określonych zadań. Użytkownik może przygotować na przykład asystenta pisania, który zawsze tworzy szkice w wybranym tonie, albo asystenta badawczego, który porządkuje odpowiedzi według konkretnej struktury.
To funkcja dobrze znana z większych platform AI, ale w wydaniu Protona ma znaczenie także prywatnościowe. Jeśli użytkownik tworzy własne instrukcje, style odpowiedzi i projekty pracy, powstaje dodatkowa warstwa danych o sposobie myślenia i działania. W klasycznym modelu AI takie ustawienia bywają wygodne, ale jednocześnie bardzo dobrze opisują użytkownika. Proton chce przekonać, że w Proton Lumo można korzystać z takiej personalizacji bez oddawania kontroli nad danymi.
Dla zwykłego użytkownika niestandardowe Lumo może być przydatne przy powtarzalnej pracy. Ktoś może mieć osobnego asystenta do e-maili, researchu, nauki języka, kodowania, analizy dokumentów albo tworzenia treści. Dla firm i zespołów może to oznaczać bardziej uporządkowaną pracę z AI, bez ciągłego powtarzania tych samych instrukcji na początku każdej rozmowy.
Prywatność nadal jest najważniejszym argumentem Protona
Najmocniejszym wyróżnikiem Proton Lumo pozostaje prywatność. Proton deklaruje, że Lumo działa według polityki braku logów, nie wykorzystuje rozmów do treningu modeli, nie udostępnia danych stronom trzecim i przechowuje historię czatów w modelu zero-access encryption. W praktyce oznacza to, że zapisane rozmowy użytkowników Free i Plus mają być dostępne do późniejszego przeglądania, ale tylko po zalogowaniu na konto Proton.
Proton opisuje też, jak wygląda przetwarzanie rozmów. Pytania trafiają na serwery z użyciem szyfrowania TLS, a po wygenerowaniu odpowiedzi dane mają być usuwane. Jeśli ktoś korzysta z Lumo jako gość, rozmowa ma zostać skasowana po zakończeniu sesji. Firma twierdzi, że nie przechowuje logów tego, o co pyta użytkownik i co odpowiada Lumo.
Trzeba jednak jasno powiedzieć, że prywatność w AI nie jest prostym hasłem marketingowym. Użytkownik nadal korzysta z usługi działającej na serwerach, a model musi przetworzyć zapytanie, żeby udzielić odpowiedzi. Różnica polega na tym, jakie zasady obowiązują po drodze. Proton deklaruje brak treningu na rozmowach, brak udostępniania danych i brak logów. Dla osób pracujących z bardziej wrażliwymi materiałami to może być ważniejszy argument niż kilka dodatkowych integracji u konkurencji.
Lumo 2.0 a ChatGPT, Gemini i Claude
Po aktualizacji Lumo 2.0 dużo łatwiej traktować jako realną alternatywę dla największych chatbotów. Ma generowanie obrazów, analizę grafik, edycję obrazów, pamięć, Projekty, wyszukiwanie w sieci, źródła i tryb głębszego rozumowania. Engadget ocenia, że dodanie rozpoznawania i generowania obrazów sprawia, że Lumo staje się bardziej wiarygodnym konkurentem dla ChatGPT i Gemini.
Nie oznacza to jednak, że Lumo AI automatycznie zastępuje ChatGPT, Gemini albo Claude w każdym scenariuszu. Najwięksi gracze mają ogromne ekosystemy, aplikacje mobilne, funkcje głosowe, narzędzia dla programistów, integracje z usługami i modele, które w wielu zadaniach nadal będą punktem odniesienia. Proton nadrabia funkcje, ale jego najważniejszą przewagą jest inna obietnica. Nie „mamy najwięcej funkcji”, tylko „możesz korzystać z AI bez oddawania swoich danych do treningu”.
Dlatego Proton Lumo najłatwiej obronić jako wybór dla osób, które chcą używać AI świadomie. Jeśli ktoś korzysta z chatbota do codziennego pisania, podsumowań, researchu, pracy z obrazami i analizy dokumentów, Lumo 2.0 może być wystarczająco mocne. Jeśli ktoś potrzebuje najbardziej zaawansowanych funkcji, szerokich integracji i dostępu do najnowszych modeli frontier, nadal będzie porównywał Lumo z większymi platformami.
Dla kogo jest Proton Lumo?
Proton Lumo jest przede wszystkim dla osób, które chcą korzystać z AI, ale nie chcą traktować swoich rozmów jak paliwa dla kolejnych modeli. To może być dobry wybór dla użytkowników pracujących z dokumentami, notatkami, zrzutami ekranu, strategiami, szkicami tekstów, materiałami firmowymi, obrazami lub prywatnymi pytaniami, których nie chcą wpisywać do najpopularniejszych chatbotów.
Lumo AI może być interesujące dla freelancerów, dziennikarzy, prawników, konsultantów, przedsiębiorców, specjalistów marketingu, zespołów kreatywnych i osób pracujących z dokumentami klientów. W takich przypadkach prywatność nie jest dodatkiem, tylko warunkiem użycia narzędzia. Jeśli asystent ma analizować umowę, wewnętrzną notatkę, projekt graficzny albo dane firmowe, użytkownik powinien wiedzieć, co dzieje się z tymi materiałami.
Dla zwykłego użytkownika Lumo 2.0 też ma sens. Może służyć do pytań, pisania, streszczania tekstów, generowania pomysłów, tworzenia obrazów, pracy z notatkami i szukania aktualnych informacji. Największa różnica polega na tym, że Proton próbuje połączyć te funkcje z bardziej rygorystycznym podejściem do danych. To nie jest rozwiązanie dla każdego, ale jest bardzo logiczne dla osób, które dotąd unikały AI właśnie z powodu prywatności.
Lumo dla firm i ryzyko pracy z danymi
Proton mocno kieruje Lumo 2.0 także do firm. W oficjalnym komunikacie zwraca uwagę, że zapytania pracowników do narzędzi AI mogą zawierać poufne dokumenty, dane klientów i informacje strategiczne. W takim scenariuszu asystent AI przestaje być prostą aplikacją pomocniczą. Staje się miejscem, do którego trafiają dane biznesowe, a więc wymaga kontroli podobnej do poczty, dysku firmowego albo systemu dokumentów.
Lumo for Business ma być odpowiedzią na ten problem. Proton podaje, że każdy wątek w wersji biznesowej jest szyfrowany z użyciem technologii zero-access, nie trafia do logów i nie jest wykorzystywany do trenowania przyszłych modeli. Narzędzia administracyjne mają pozwalać zarządzać dostępem zespołu, a dane pozostają na europejskiej infrastrukturze Protona.
To jest kierunek, który może zyskiwać na znaczeniu. Firmy chcą korzystać z AI, bo daje realną oszczędność czasu, ale jednocześnie coraz lepiej rozumieją, że nie każdy dokument powinien trafiać do dowolnego chatbota. Jeśli Proton utrzyma jakość odpowiedzi na wystarczająco wysokim poziomie, Proton Lumo może być atrakcyjne dla organizacji, które potrzebują AI, ale nie chcą ryzykować wycieku danych lub niekontrolowanego użycia materiałów w treningu modeli.
Ile kosztuje Lumo 2.0?
Lumo 2.0 jest już dostępne. Proton oferuje wersję bezpłatną z podstawowymi funkcjami prywatnego asystenta AI. Plan Lumo Plus daje nielimitowane czaty, Projekty, zaawansowane generowanie obrazów i priorytetowy dostęp do najszybszych modeli. Dla zespołów przygotowano Lumo Professional, czyli plan z funkcjami premium dla firm.
Engadget podaje, że Lumo Plus kosztuje 10 dolarów miesięcznie i obejmuje nielimitowane czaty, zaawansowane generowanie obrazów oraz dostęp do mocniejszych modeli Protona. Przed zakupem najlepiej sprawdzić aktualne ceny bezpośrednio u Protona, bo opłaty mogą zależeć od regionu, planu i sposobu rozliczenia.
Najrozsądniej zacząć od wersji darmowej i sprawdzić, jak Lumo AI radzi sobie z typowymi zadaniami. Warto przetestować jakość odpowiedzi, wyszukiwanie, pracę z obrazami, tempo działania i sposób podawania źródeł. Dopiero potem można ocenić, czy płatny plan ma sens. Lumo nie musi od razu zastępować wszystkich narzędzi AI. Może być prywatniejszą alternatywą do tych zadań, w których ochrona danych jest ważniejsza niż maksymalna liczba integracji.
Czy Lumo 2.0 zmieni rynek prywatnej AI?
Aktualizacja Lumo 2.0 pokazuje, że prywatna AI przestaje być niszą dla najbardziej zaawansowanych użytkowników. Do tej pory wiele alternatyw dla dużych chatbotów miało jeden problem. Były ciekawsze pod względem prywatności, ale słabsze funkcjonalnie. Proton próbuje wyjść z tego schematu. Lumo ma być prywatne, ale jednocześnie ma generować obrazy, korzystać z sieci, pamiętać kontekst i pomagać w dłuższej pracy.
To ważne, bo AI staje się infrastrukturą codziennej pracy. Użytkownicy wpisują do chatbotów coraz więcej informacji, których wcześniej nie oddaliby żadnej przypadkowej aplikacji. Pytają o dokumenty, zdrowie, finanse, decyzje zawodowe, kod, umowy, dane klientów, plany biznesowe i prywatne sprawy. W takim świecie prywatność nie jest już „miłym dodatkiem”. Jest częścią jakości produktu.
Proton nie musi wygrać z OpenAI, Google czy Anthropic pod względem skali, żeby Lumo 2.0 miało sens. Wystarczy, że stworzy asystenta wystarczająco dobrego do codziennych zadań i bardziej przewidywalnego w kwestii danych. Po tej aktualizacji Lumo AI ma znacznie mocniejszy argument niż wcześniej. To już nie tylko „bezpieczniejszy czatbot”, ale narzędzie, które zaczyna realnie konkurować funkcjami.
Może Cię zainteresować: WhatsApp z nazwami użytkowników. Koniec z podawaniem numeru telefonu?
Podsumowanie
Lumo 2.0 od Proton to największa aktualizacja prywatnego asystenta AI od jego premiery. Nowa wersja dostała obsługę obrazów, generowanie grafik, edycję zdjęć, analizę wizualną, tryb Myślenie, lepsze wyszukiwanie w sieci, źródła w odpowiedziach, pamięć, Projekty i niestandardowe modele Lumo. Dzięki temu Proton Lumo znacznie mocniej zbliża się do funkcji znanych z ChatGPT, Gemini i Claude.
Najważniejszy wyróżnik pozostaje jednak ten sam. Proton buduje Lumo AI wokół prywatności. Firma deklaruje brak logów, szyfrowanie o zerowym dostępie, brak udostępniania danych, brak treningu modeli na rozmowach użytkowników i europejską infrastrukturę. To może być kluczowe dla osób, które chcą korzystać z AI, ale nie chcą oddawać prywatnych rozmów, dokumentów i obrazów do ekosystemu Big Techu.
Lumo 2.0 nie musi być najlepszym chatbotem na rynku, aby mieć sens. Wystarczy, że będzie wystarczająco dobre do codziennej pracy, a jednocześnie bardziej przewidywalne pod względem ochrony danych. Po tej aktualizacji Proton ma znacznie mocniejszą propozycję niż wcześniej. AI może być użyteczne, szybkie i coraz bardziej zaawansowane, ale nie musi działać kosztem prywatności użytkownika.
Źródła: Proton, Proton Support, TechCrunch, Engadget. Oracowanie własne.
Publikujemy codziennie informacje o sztucznej inteligencji, nowych technologiach, IT oraz rozwoju agentów AI.
Obserwuj nas na Facebooku, aby nie przegapić kolejnych artykułów.



