Humanoid za 20 tys. dolarów jeszcze niedawno brzmiał jak hasło z prezentacji dla inwestorów albo odważna prognoza z konferencji technologicznej. Dziś ta kwota pojawia się w realnych specyfikacjach i zapowiedziach producentów robotów. Firmy takie jak Unitree Robotics czy Tesla coraz śmielej mówią o skalowaniu produkcji i zejściu z ceną do poziomu, który przestaje być abstrakcyjny dla rynku konsumenckiego.
To moment przełomowy. Bo jeśli humanoid faktycznie zmieści się w budżecie około 20 000 USD, przestaje być wyłącznie przemysłowym eksperymentem. Zaczyna wchodzić do rozmowy o realnym wsparciu w domu – od prostych czynności fizycznych, przez logistykę, aż po integrację z systemami sztucznej inteligencji.
Czy jednak za tę kwotę dostaniemy robota, który rzeczywiście pomoże w codziennym życiu? A może to wciąż etap „wersji beta” dla entuzjastów i deweloperów? Sprawdźmy, gdzie kończy się marketing, a zaczyna technologia.

Unitree G1 – pierwszy humanoid w cenie „dla entuzjastów”?
Unitree Robotics jako jedna z pierwszych firm realnie zeszła z ceną humanoida do poziomu, który przestał być czysto laboratoryjny. Model Unitree G1 jest dziś jednym z najczęściej omawianych przykładów „humanoida za 20 tys. dolarów” – ale diabeł, jak zawsze, tkwi w szczegółach konfiguracji.
Ile naprawdę kosztuje Unitree G1?
W Polsce ceny różnią się znacząco w zależności od wersji:
🔹 Unitree G1 Basic
-
cena: od ok. 115 000 zł brutto
-
międzynarodowa cena bazowa: ok. 16 000 USD
-
charakter: wersja podstawowa
-
często ograniczony dostęp do SDK
To wariant najczęściej przywoływany w kontekście „humanoida za 20 tys. dolarów”. Trzeba jednak jasno powiedzieć: wersja Basic jest bardziej platformą demonstracyjną i sprzętem pół-konsumenckim niż pełnoprawnym robotem deweloperskim z pełnym zapleczem programistycznym.
🔹 Unitree G1 EDU (wersje edukacyjne / deweloperskie)
Tu zaczynają się poważniejsze kwoty:
-
EDU-U2 – ok. 249 000 zł brutto
-
EDU-U6 – nawet 369 000 zł brutto
Te wersje oferują:
-
rozszerzony dostęp do SDK,
-
większą liczbę stopni swobody,
-
bardziej zaawansowane manipulatory (dłonie),
-
dodatkowe czujniki (np. kamery głębi).
I tu widać realny obraz rynku: 20 tys. USD dotyczy wersji bazowej, natomiast konfiguracje badawcze i profesjonalne wchodzą w pułap cenowy luksusowego samochodu.
Gdzie można kupić Unitree G1 w Polsce?
Robot jest dostępny u kilku sprzedawców technologicznych:
-
Drony.net – oferuje m.in. wersje EDU-U2 i EDU-U6
-
Komputronik – dostępność w różnych wariantach, także zakup ratalny
-
X-KOM – wersje Basic oraz EDU-U2
-
Botland – specjalistyczny sklep z robotyką i elektroniką

Tesla Optimus – czy Elon Musk dotrzyma obietnicy 20 000 USD?
Tesla rozwija swojego humanoida pod nazwą Optimus (Tesla Bot) i od początku projekt ten obudowany jest jedną, bardzo konkretną obietnicą: cena ma być „niższa niż samochód”.
Ile ma kosztować Tesla Optimus?
Robot nie jest jeszcze dostępny w sprzedaży detalicznej, więc nie posiada oficjalnej ceny rynkowej. Jednak według zapowiedzi Elona Muska z przełomu 2024 i 2025 roku:
Docelowa cena przy produkcji masowej:
👉 20 000 – 30 000 USD
czyli około 80 000 – 120 000 zł
To poziom, który – jeśli zostanie osiągnięty – może realnie zmienić rynek robotyki użytkowej. Musk wielokrotnie podkreślał, że Optimus ma być tańszy niż przeciętny samochód, a w długim horyzoncie nawet bardziej powszechny.
Status projektu (luty 2026)
Na dziś sytuacja wygląda tak:
🔹 Użytek wewnętrzny
Pierwsze jednostki (Generacja 2) pracują już w fabrykach Tesli. Wykonują proste, powtarzalne zadania, takie jak:
-
przenoszenie komponentów,
-
sortowanie elementów,
-
obsługa wybranych stanowisk montażowych.
🔹 Sprzedaż dla firm
Tesla planuje rozpocząć ograniczoną sprzedaż B2B pod koniec 2026 roku.
🔹 Wersja konsumencka
Realistyczny scenariusz dla użytkowników domowych to lata 2027–2028 – i to pod warunkiem, że skalowanie produkcji przebiegnie zgodnie z planem.
Dlaczego Tesla twierdzi, że cena będzie tak niska?
Strategia Tesli różni się od klasycznych firm robotycznych. Zamiast budować humanoida jako oddzielny, niszowy produkt, firma wykorzystuje:
1️⃣ AI i czujniki z samochodów Tesli
Optimus korzysta z tych samych systemów wizyjnych i procesorów AI, które napędzają Autopilota. To oznacza niższe koszty R&D i gotową infrastrukturę technologiczną.
2️⃣ Efekt skali produkcyjnej
Tesla ma doświadczenie w optymalizacji linii produkcyjnych na skalę globalną. Jeśli robot będzie wytwarzany jak samochód – koszt jednostkowy może gwałtownie spaść.
To kluczowa różnica względem wielu konkurentów, którzy produkują humanoidy w małych seriach.

Figure 01 – Robot humanoidalny
Figure AI rozwija robota Figure 01 jako zaawansowaną platformę do pracy w środowisku przemysłowym. I to bardzo ważne rozróżnienie: mówimy tu o wdrożeniach korporacyjnych, a nie o produkcie, który można zamówić do mieszkania.
Ile kosztuje Figure 01?
Według szacunków branżowych (m.in. danych publikowanych przez portale analizujące rynek robotyki), cena jednostkowa robota Figure 01 mieści się w przedziale:
👉 30 000 – 150 000 USD
To szeroki zakres, bo cena zależy od:
-
skali wdrożenia,
-
konfiguracji sprzętowej,
-
integracji z systemami firmowymi,
-
poziomu wsparcia i serwisu.
Kluczowe jest jedno: nie istnieje oficjalna cena konsumencka. Figure 01 nie jest obecnie oferowany klientom indywidualnym.
Do czego służy Figure 01?
Robot został zaprojektowany do:
-
zadań przemysłowych wymagających zręczności,
-
manipulacji przedmiotami,
-
pracy w magazynach i na liniach produkcyjnych,
-
nawigacji w dynamicznym środowisku z wykorzystaniem AI.
To humanoid tworzony z myślą o realnym zastępowaniu pracy fizycznej w przemyśle, a nie o byciu domowym asystentem.

Digit – humanoid w logistyce, ale nie za 20 tys. dolarów
Agility Robotics stworzyło robota Digit, który jest jednym z najbardziej zaawansowanych humanoidów realnie pracujących w środowisku komercyjnym. To ważne: Digit nie jest pokazowym prototypem. On faktycznie działa – głównie w logistyce i magazynach.
Ile kosztuje Digit?
Dokładna cena nie jest publicznie podawana, ponieważ robot sprzedawany jest w ramach umów korporacyjnych i programów pilotażowych. Szacunki analityków rynkowych wskazują jednak, że koszt jednostkowy mieści się w przedziale:
👉 50 000 – 250 000 USD
Rozpiętość cenowa wynika z:
-
konfiguracji sprzętowej,
-
zakresu integracji z systemami magazynowymi,
-
skali wdrożenia,
-
warunków kontraktu serwisowego.
To poziom znacząco wyższy niż symboliczne 20 000 USD, o których mówi się w kontekście „taniego humanoida”.
Czy 20 000 USD to realna cena dla robota domowego?
20 000 USD to dziś symboliczna granica psychologiczna. To poziom, przy którym humanoid przestaje być luksusową ciekawostką dla laboratoriów i zaczyna wchodzić do rozmowy o rynku masowym. Ale czy to naprawdę wystarczy, by robot stał się domowym pomocnikiem?
Ekonomia produkcji jest bezwzględna – i jednocześnie daje nadzieję. Koszty spadają wtedy, gdy:
-
produkcja przechodzi z małoseryjnej do masowej,
-
podzespoły (silniki, czujniki, procesory AI) są standaryzowane,
-
baterie stają się tańsze i bardziej wydajne,
-
sztuczna inteligencja działa lokalnie, bez kosztownej infrastruktury chmurowej.
To dokładnie ta sama droga, którą przeszły smartfony i samochody elektryczne.
Dziś jednak 20 000 USD oznacza coś konkretnego:
-
wersję deweloperską, jak w przypadku podstawowych konfiguracji humanoidów pokroju Unitree G1,
-
docelową, jeszcze niezweryfikowaną cenę masową – jak w wizji Tesli z Optimusem,
-
platformę o ograniczonej funkcjonalności, wymagającą wiedzy technicznej i integracji.
Nie jest to jeszcze cena robota, który samodzielnie ogarnie sprzątanie, gotowanie, pranie i opiekę nad domem bez nadzoru. Brakuje przede wszystkim dojrzałej autonomii, precyzyjnej manipulacji i długiego czasu pracy na jednym ładowaniu.
Krótko mówiąc: 20 000 USD to realny próg wejścia w świat humanoidów, ale nie pełna realizacja wizji „robotycznego domownika”. To początek rewolucji, nie jej finał.
Czego jeszcze brakuje robotom za 20 tys. dolarów?
Choć bariera cenowa zaczyna pękać, technologia nadal ma kilka kluczowych luk, które oddzielają humanoida „demonstracyjnego” od prawdziwego robota domowego.
Przede wszystkim brakuje precyzyjnej manipulacji na poziomie ludzkiej dłoni. Podniesienie pudełka w magazynie to jedno. Złapanie śliskiej szklanki, złożenie prania czy odkręcenie małego słoika – to zupełnie inna liga. Mechaniczne dłonie są coraz lepsze, ale wciąż daleko im do naturalnej zręczności człowieka.
Drugi problem to autonomia w chaotycznym środowisku domowym. Fabryka jest przewidywalna. Mieszkanie – nie. Przesunięte krzesło, zabawka na podłodze, pies przebiegający przez korytarz, rozlane mleko. Robot musi nie tylko widzieć, ale rozumieć kontekst sytuacji i reagować dynamicznie.
Kolejna kwestia to czas pracy na baterii. Humanoid to dziesiątki silników, czujników i procesorów AI. Przy obecnych technologiach energetycznych kilka godzin intensywnej pracy to wciąż wyzwanie, a wymiana baterii nie jest tak prosta jak w smartfonie.
Nie można też pominąć kosztów serwisu. Nawet jeśli cena zakupu wyniesie 20 tys. dolarów, utrzymanie robota – części zamienne, aktualizacje oprogramowania, naprawy mechaniczne – może znacząco podnieść realny koszt posiadania.
Największym wyzwaniem nie jest już samo chodzenie. Dwunożna lokomocja przestała być problemem technologicznym. Prawdziwą barierą jest dziś inteligencja kontekstowa – zdolność do zrozumienia, co zrobić, gdy coś w domu nie znajduje się tam, gdzie „powinno”.
Bo robot nie musi tylko widzieć kubek na stole. Musi wiedzieć, czy ma go umyć, odnieść do kuchni, czy zostawić w spokoju. I właśnie ta warstwa decyzyjna oddziela dzisiejsze humanoidy od prawdziwego domowego asystenta przyszłości.
