Sztuczna inteligencja miała ułatwiać życie, zwiększać produktywność i chronić użytkowników przed zagrożeniami cyfrowymi. I w wielu obszarach faktycznie to robi. Problem polega na tym, że dokładnie te same technologie trafiają dziś w ręce cyberprzestępców – a tam ich potencjał rośnie w zastraszającym tempie.
W 2026 roku cyberprzestępczość przestaje być chaotyczna i „ręczna”. Ataki są zautomatyzowane, spersonalizowane i skalowane przez AI. Co gorsza, wiele z tych zagrożeń nie trafia jeszcze do mainstreamowych raportów, bo są zbyt nowe, zbyt trudne do wykrycia albo… zbyt niewygodne.
Ten artykuł to raport Techoteki o ciemnej stronie AI:
-
jak cyberprzestępcy wykorzystują AI tu i teraz,
-
jakie nowe typy ataków się pojawiły,
-
dlaczego tradycyjne zabezpieczenia przestają wystarczać,
-
i co mogą zrobić użytkownicy oraz firmy, zanim będzie za późno.
AI jako „force multiplier” cyberprzestępczości
Sztuczna inteligencja nie tworzy nowych intencji przestępczych.
Ale dramatycznie zwiększa skalę, skuteczność i tempo ataków.
To, co kiedyś wymagało:
-
zespołu ludzi,
-
tygodni przygotowań,
-
ręcznej analizy ofiar,
dziś może zostać wykonane:
-
automatycznie,
-
w kilka minut,
-
na tysiącach celów jednocześnie.
Cyberprzestępcy używają AI jako force multiplier – wzmacniacza siły.
Dlaczego o wielu zagrożeniach AI się nie mówi?
1. Bo są „zbyt techniczne” dla mediów
2. Bo uderzają w zaufanie do technologii
3. Bo często dotyczą firm i instytucji, które nie chcą się przyznać
4. Bo nie wyglądają spektakularnie – aż do momentu szkody
Efekt?
Użytkownicy dowiadują się za późno.
Nowa generacja phishingu: AI-phishing 2.0
Jak działa AI-phishing w 2026:
-
AI analizuje social media ofiary,
-
dopasowuje język, ton i styl,
-
uwzględnia aktualne wydarzenia,
-
generuje idealnie spersonalizowane wiadomości.
To już nie phishing masowy.
To spear phishing w skali przemysłowej.
Dlaczego to działa?
Bo wiadomość brzmi dokładnie tak, jakby napisał ją:
-
szef,
-
księgowa,
-
partner biznesowy,
-
znajomy.
Deepfake audio i wideo jako narzędzie oszustwa
Cyberprzestępcy łączą AI-phishing z:
-
klonowaniem głosu,
-
deepfake wideo,
-
fałszywymi wideokonferencjami.
Wystarczy:
-
kilka nagrań z YouTube,
-
fragmenty wystąpień publicznych,
-
posty w social mediach.
Efekt?
Fałszywy telefon od „prezesa”, który brzmi idealnie.
Fałszywy call na Teamsach, gdzie „wszystko się zgadza”.
To już się dzieje – także w Europie.
Może Cię zainteresować: Deepfake 2026 – jak odróżnić prawdę od fałszu w sieci
AI w malware: złośliwe oprogramowanie, które się uczy

Tradycyjne malware:
-
miało stały kod,
-
dało się wykryć sygnaturami,
-
zachowywało się przewidywalnie.
Malware wspierane przez AI:
-
zmienia zachowanie w czasie rzeczywistym,
-
uczy się systemu ofiary,
-
omija klasyczne zabezpieczenia,
-
wybiera najlepszy moment ataku.
To adaptacyjne zagrożenie, a nie „wirus”.
AI a ataki na hasła i tożsamość
AI drastycznie przyspieszyła:
-
łamanie haseł,
-
ataki typu credential stuffing,
-
przejmowanie kont.
Modele językowe:
-
generują realistyczne hasła,
-
przewidują schematy użytkowników,
-
analizują wycieki danych.
Efekt:
Hasło „silne” w 2020 roku w 2026 jest śmiesznie słabe.
Dark web + AI = cyberprzestępczość jako usługa
Na forach dark web:
-
AI-boty do phishingu są sprzedawane jak SaaS,
-
dostępne są „pakiety ataków”,
-
cyberprzestępczość się demokratyzuje.
Nie trzeba być hakerem.
Wystarczy abonament.
Może Cię zainteresować: Darknet vs Deep Web 2025: Co to jest i czym się różnią?
Ataki na firmy: cichy sabotaż zamiast głośnych ransomware
Ransomware nadal istnieje.
Ale coraz częściej celem jest:
-
cicha manipulacja danymi,
-
zmiana wyników,
-
sabotaż decyzji.
AI pozwala:
-
modyfikować dane stopniowo,
-
unikać wykrycia,
-
wywoływać błędne decyzje biznesowe.
To najgroźniejszy typ ataku, bo trudny do zauważenia.
AI kontra AI – nowy wyścig zbrojeń
Firmy odpowiadają:
-
AI do wykrywania anomalii,
-
systemy behawioralne,
-
analizy w czasie rzeczywistym.
Ale to wyścig, nie rozwiązanie raz na zawsze.
Cyberprzestępcy:
-
testują swoje ataki na AI,
-
uczą się omijać zabezpieczenia,
-
adaptują się szybciej niż procedury korporacyjne.
O czym naprawdę się nie mówi?
1. AI obniża próg wejścia w cyberprzestępczość
2. Użytkownicy są najsłabszym ogniwem
3. Prawo nie nadąża
4. Edukacja jest dramatycznie opóźniona
Największym zagrożeniem nie jest sama AI, tylko:
brak świadomości, że zmieniły się zasady gry.
Jak chronić się przed AI-wspieranymi atakami?
Dla użytkowników:
-
zero zaufania do „pilnych” próśb,
-
weryfikacja drugim kanałem,
-
menedżery haseł + MFA,
-
ograniczenie danych publicznych.
Dla firm:
-
procedury, nie tylko narzędzia,
-
szkolenia z AI-zagrożeń,
-
zasada „zero trust”,
-
testy socjotechniczne.
Przyszłość cyberprzestępczości z AI
W 2026 roku:
-
ataki będą rzadsze, ale bardziej precyzyjne,
-
straty będą większe,
-
ofiary często nie zorientują się od razu.
Cyberbezpieczeństwo przestaje być IT-problemem.
To problem strategiczny.
Podsumowanie: AI to narzędzie – także dla przestępców
AI sama w sobie nie jest zła.
Ale w rękach cyberprzestępców staje się idealnym narzędziem do oszustwa, manipulacji i sabotażu.
Wygrywają ci, którzy:
-
rozumieją zagrożenia,
-
reagują wcześniej,
-
inwestują w wiedzę, nie tylko w software.
Reszta… dowie się o problemie po fakcie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Śledź techoteka.pl i bądź na bieżąco z nowinkami technologicznymi! Obserwuj nas na Facebooku.
